Trzeci mecz beniaminka z Niecieczy w ekstraklasie i trzecia porażka, tym razem ze Śląskiem we Wrocławiu 0-2. Termalica Bruk-Bet zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, bez punktu i nawet bez strzelonego gola.
Śląsk Wrocław - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2-0 (1-0)
1-0 Kamil Biliński 45
2-0 Flavio Paixao 59 (głową)
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Kokoszka - Chomiuk. Widzów 6963.
ŚLĄSK: Pawełek - Zieliński, Celeban, Kokoszka, Paraiba - Hołota, Hateley (72 Gecov) - F. Paixao, Grajciar (80 Bartkowiak), Pich - Biliński (85 Danielewicz).
TBB: Nowak - Fryc, Markowski, Sołdecki, Ziajka - Babiarz, Pleva - Chomiuk, Kaczmarczyk (58 Kędziora), Jarecki (80 Wróbel) - Drozdowicz (75 Paluchowski).
W I połowie goście najwyraźniej mieli plan, by przetrwać bez strat. Trudno było bowiem myśleć o zyskach jeśli oddaje się jeden strzał, w dodatku niecelny (Kaczmarczyk w 37. minucie).
Wrocławianie tymczasem cierpliwie szukali szansy na objęcie prowadzenia. W 17. minucie strzał Bilińskiego z bliska obronił instynktownie Nowak. W 28. minucie Pich uderzył z 8 m, ale golkiper Termaliki nie dał się pokonać. Za moment Hołota huknął z 25 m w poprzeczkę. Śląsk zdobył w końcu bramkę... na sekundę przed upływem 45. minuty! Hateley przerzucił piłkę z lewej strony na prawo, F. Paixao dograł na 13. metr do nieobstawionego Bilińskiego, który przymierzył celnie w "długi" róg.
Biliński mógł podwyższyć w 51. minucie, gdy próbował przelobować Nowaka, ale ten czujnie temu zapobiegł. Minutę później goście oddali jedyny celny strzał w tym spotkaniu. Jarecki posłał z ponad 30 m bombę z wolnego, Pawełek odbił piłkę przed siebie, a Celeban wybił ją w pole, nie zezwalając na dobitkę.
W 59. minucie było 2-0. Grajciar zacentrował z kornera na linię szesnastki, Pich uderzył bez namysłu, po wysokim "koźle"piłka przeleciała nad linią defensywy, a tuż przed bramką musnął ją jeszcze głową F. Paixao.
Śląsk nadal atakował. Strzał Dudu obronił Nowak, a uderzenie Hołoty przyblokował Ziajka, w efekcie futbolówka poszybowała nad poprzeczką. W końcówce gospodarze mieli kolejne okazje. Najpierw bombę z wolnego posłał Dudu, później główkował i strzelał Pich. Golkiper Termaliki uchronił swój zespół przed wyższą porażką. W 90+3. minucie obronił jeszcze "główkę" Danielewicza z 5 metrów...
Gospodarze oddali 18 strzałów, w tym 12 celnych; niecieczanie strzelali tylko 4-krotnie, zaledwie raz w tzw. światło bramki...
st