Wrocławski Sąd Apelacyjny wydał prawomocny wyrok w sprawie korupcji w klubie piłkarskim Arka Gdynia. Najsurowiej ukarano Ryszarda Forbricha pseudonim Fryzjer, który był pośrednikiem między działaczami a sędziami obserwatorami. Ma on spędzić w więzieniu 3,5 roku – powiedział blogowi Piłkarska Mafia sędzia Witold Franckiewicz.
Byłemu prezesowi Arki Jackowi Milewskiemu sąd obniżył karę z 4 do 3 lat więzienia bez zawieszenia, a Marianowi Duszy (także pośrednikowi) z 2,5 roku na 2 lata pozbawienia wolności. Złagodzono kary orzeczono także dla dwóch byłych członków zarządu – Grzegorz Gąsiorowski i Jakub P. zostali skazani na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Podniesiono natomiast karę byłemu sędziemu Piotrowi Aleksandrowiczowi z 1,5 roku do 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Wyroki w przypadku 10 innych osób utrzymano.
Jak tłumaczy sędzia Franckiewicz - to rola Forbricha w tym procederze była najważniejsza, dlatego jego ukarano najsurowiej, a nie oskarżonego o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą Jacka Milewskiego. - To Forbrich miał największe możliwości, to on znał i uzależniał sędziów, przed nim otwierały się wszystkie drzwi - mówi sędzia. Wyjaśnił też, że w przypadku Gąsiorowskiego i Jakuba P. kary zawieszono, bo mieli oni zupełnie inną rolę w zarządzie niż Milewski. - To prezes dawał łapówki, spotykał się z Fryzjerem czy decydował o zatrudnieniu trenera Wąsikiewicza, znanego ze swoich "możliwości"" - dodawał.
Tłumaczył też, że karę bezwzględnego więzienia zastosowano także wobec Mariana Duszy, bo to on się najbardziej sprzeniewierzył swoim zasadom. - Był szefem kolegium sędziów Śląskiego Związku Piłki Nożnej, a mimo to uczestniczył w korumpowaniu sędziów - dodawał Witold Franckiewicz. Pisemne uzasadnienie wyroku będzie gotowe za dwa tygodnie.
Dzisiejsze orzeczenie oznacza, że Forbrich, Dusza i Milewski muszą wrócić do więzienia. O przedterminowe zwolnienie mogą się starać dopiero po odbyciu 3/4 długości kary. Żaden z oskarżonych nie był dzisiaj obecny na ogłoszeniu wyroku. Obecni byli natomiast prokuratorzy Krzysztof Grzeszczak i Robert Tomankiewicz.
Prokurator Grzeszczak był zadowolony z wyroku. "Najważniejsze jest uznanie przez sąd winy wszystkich oskarżonych. Istotne jest także rozstrzygniecie, że zarówno sędzia, jak i obserwator są podmiotami, które mogą dopuścić się popełnienia przestępstwa przyjęcia korzyści majątkowej. Ten przepis kodeksu karnego niejednokrotnie był kwestionowany przez obrońców - komentował dla www.pilkarskamafia.blogspot.com
Adwokat Ryszarda Forbricha, mecenas Andrzej Grabiński zapowiedział wniesienie wniosku o kasację wyroku.
www.pilkarskamafia.blogspot.com