TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Dziś o godz. 18.45 początek olimpijskiego konkursu skoków na normalnej skoczni w Whistler. To pierwsze starcie polskich nadziei na medal igrzysk z rzeczywistością. - Myśl o wygranej gdzieś tam we mnie tkwi i gdzieś o tym myślę bardzo często - mówił wczoraj nasz faworyt Adam Małysz.
W kwalifikacjach Polak uzyskał 105,5 metra, co potwierdziło jego wysoką formę. - Myśl o wygranej, gdzieś tam we mnie tkwi, ale przede wszystkim chcę jednak skakać dobrze. Ekstremalnie się nie denerwuję, ale przyznam, że "nerw" jest. Tylko, że on jest potrzebny w takiej sytuacji. Na pewno ja mam ten handicap, że już na kilku igrzyskach byłem i wiem, jak sobie radzić ze stresem. Na pierwszych igrzyskach byłem bardzo zdenerwowany, teraz będzie spokojniej - mówił dziennikarzom Adam Małysz z wyraźnym uśmiechem na twarzy.
Przed dzisiejszym skakaniem planował po pierwsze dobrze się wyspać. W piątek obudził się o 5 rano, czyli za wcześnie nawet jak na kanadyjskie pory rozgrywania konkursów. Dzisiejszy zaczyna się o nietypowej dla skoczków 9.30 rano. Małysz mówił przed igrzyskami, że ten wczesny terminarz może być nawet pomocny w jego przypadku, bo jest typem skowronka, a nie sowy jeśl chodzi o biologiczny rytm jego organizmu. Rano jest więc w pełni sił.
Warunki na skoczni były wczoraj zmienne, ale trener Małysza Hannu Lepistoe pisze w swoim blogu na eurosport.pl, że Adam będzie miał szansę na medal w każdych warunkach.
W dzisiejszym konkursie weźmie udział czwórka Polaków. Oprócz Małysza także Kamil Stoch, Krzysztof Miętus i Stefan Hula, którzy przebrnęli przez kwalifikacje. - Oddałem dobry skok. Dobrze był wykonany na progu, w locie także nie miałem problemów. Przed konkursem wszyscy w drużynie mamy bojowe nastawienie. Cieszymy się przede wszystkim z tego, że nasze skoki są powtarzalne. Poza tym wiemy, że przy odrobinie szczęścia możemy skakać jeszcze lepiej i dalej - mówił Stefan Hula.
W piątek każdy z podopiecznych Łukasza Kruczka oddał tylko jeden skok, gdyż zgodnie z decyzją szkoleniowca w treningu Polacy - z wyjątkiem Adama Małysza - nie wystąpili.- Zapadła decyzja, że ten jeden skok odpuścimy. Wcześniej nie mieliśmy bowiem żadnych wpadek, wszystkie skoki były. Nie było więc żadnych powodów do niepokoju. Nie wynikało to też z faktu, że jesteśmy jakoś zmęczeni, choć mnie akurat nogi trochę bolą, ale to nie problem - podkreślił skoczek ze Szczyrku, który podobnie, jak koledzy z drużyny jest pozytywnie nastawionym przed olimpijską rywalizacją.
- To chyba dobrze, że wychyliłem się i skoczyłem dalej od kolegów z drużyny. Nie trzymałem poziomu - żartował Kamil Stoch. Dobrego nastroju nie zepsuł mu nawet drobny błąd popełniony przy lądowaniu. - Troszeczkę źle do tego lądowania podszedłem. Wiem jednak, że w czasie konkursu trzeba będzie mocno skupić się na tym elemencie, bowiem może on mieć kluczowe znaczenie - podkreślił Stoch, który stwierdził, że piątkowa pogoda to dla niego ta właśnie idealna do rywalizacji o najwyższe cele.
ST/ASInfo/olimpijski.pl
- PIŁKA WODNA. Serbia po raz dziewiąty
- LEKKOATLETYKA. Cztery polskie zwycięstwa
- LOTY NARCIARSKIE. Japończycy po raz pierwszy. Polska katastrofa...
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Damian Żurek dwa razy przed dominatorem
- Zarząd PZN naprawia błąd...
- Mikaela Shiffrin po raz 108!
- Wtorek, 27 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 26 stycznia 2026 r.
- LEKKOATLETYKA. Dwa rekordy świata w Bostonie
- Robert Lewandowski piłkarzem roku, Angel Rodado najlepszy w I lidze
- LOTY NARCIARSKIE. Domen Prevc, któżby inny?!
- AUSTRALIAN OPEN. Iga Świątek w IV rundzie
- Ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026
- HOKEJ. Zagłębie pokonało GieKSę, Unia liderem
- Niedziela, 25 stycznia 2026 r.
- LIGA EUROPY. Salzburg - Basel 3-1 (FOTO)
- 104 mecze Mundialu 2026
- SHORT TRACK. Piątka biało-czerwonych na igrzyska
- Kadra narciarska na igrzyska
- Mikkel Maigaard piłkarzem Wieczystej
- Sobota, 24 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Linette i Świątek w III rundzie
- LIGA MISTRZÓW. Resovia - Sporting 3-0 (FOTO)
- 59-osobowa reprezentacja na igrzyska
- Piątek, 23 stycznia 2026 r.
- HOKEJ. Trzynaście goli w Oświęcimiu
- EHF EURO 2026. Przegrana z Włochami na zakończenie (akt.)
- BOBSLEJE. Klaudia Adamek zapisze się w historii
- Maryna Gąsienica-Daniel piąta w Kronplatz
- Czwartek, 22 stycznia 2026 r.
- 94. urodziny Ludwika Miętty-Mikołajewicza
- Nie żyje Robert Koral
- BIATHLON. Ósemka biało-czerwonych na igrzyska
- Rafał Boguski w Wiślackiej Szkole Futbolu
- RANKING FIFA. Hiszpania liderem, Polska 34
- Polscy ampfutboliści wygrali w Tokio
- SANECZKARSTWO. Sztafeta z szansami
- Środa, 21 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Sześć polskich zwycięstw (akt.)
- Lwy Terangi lepsze do Lwów Atlasu
- Wspólne stanowisko Wisły i Wieczystej
- EHF EURO 2026. Islandia też za mocna dla biało-czerwonych
- HOKEJ. JKH pokonał Zagłębie, Unia liderem
- VFB STUTTGART - 1.FC UNION BERLIN 1-1 (FOTO)
- SHORT TRACK (ME). Dwa medale bialo-czerwonych
- Wtorek, 20 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 19 stycznia 2026 r.
- ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE (ME). Gruzińskie złoto
- RAJD DAKAR. Al-Attiyah po raz szósty
- SNOWBOARD. Król-Walas na podium PŚ (akt.)
więcej wiadomości >>>



