Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > V liga
KO II Kraków (9): Rezerwa Brązowych wróciła do normalności2015-10-10 21:29:00

GARBARNIA II Kraków - LOTNIK Kryspinów 6-0 (3-0)

1-0 Damian Szymonik 8

2-0 Antoni Jaroszyński 29

3-0 Michał Kozik 45+1

4-0 Artur Krzeszowiak 53 (głową)

5-0 Mateusz Pawłowicz 68 (karny)

6-0 Mariusz Stokłosa 71

Sędziowali (bez zarzutu): Tomasz Żelazny oraz Piotr Pacia i Rafał Wiewiór (KS Kraków). Żółta kartka: Aleksander Lipiński (Lotnik).

GARBARNIA II: Mikołaj Wiewióra - Damian Szymonik, Jan Zygmunt (85 Dawid Pachel), Kamil Moskal, Mateusz Pawłowicz - Mariusz Stokłosa (73 Robert Łatka), Artur Krzeszowiak, Amadeusz Bufnal, Antoni Jaroszyński (60 Damian Pabiś) - Michał Kozik, Jakub Wcisło (55 Michał Susuł).

LOTNIK (skład wyjściowy): Paweł Białecki - Andrzej Lorek, Aleksander Lipiński, Bogusław Kuraś, Marcin Kwater, Paweł Rechemtiuk, Jurand Satora, Rafał Gudz, Tomasz Kwater, Krzysztof Stach, Marcin Ryś.


Po bardzo słabych występach przeciwko Kmicie Zabierzów i Kaszowiance garbarskie rezerwy pokonały na Rydlówce Lotnika Kryspinów 6-0. Oprócz zwycięstwa i jego rozmiarów obserwatorom meczu na pewno przypadł do gustu styl gry zaprezentowany przez Brązowych.

 

"Tak powinna wyglądać gra zawodników schodzących z ławki pierwszego zespołu o dwie klasy rozgrywkowe niżej. Pod tym względem - jak podkreślił po meczu trener Stanisław Śliwa - nastąpił powrót do normalności. Oby na dłużej..."

 

W 8. minucie po akcji Jakuba Wcisły Damian Szymonik w kapitalny sposób przejął piłkę w polu karnym i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. W 29. minucie Artur Krzeszowiak ze środka boiska zagrał na prawe skrzydło do Antoniego Jaroszyńskiego, ten po rajdzie na flance posłał potężną bombę zza linii bocznej pola karnego i futbolówka po rękach bramkarza zatrzepotała w sieci.

 

W 33. i w 35. minucie Paweł Białecki dwukrotnie uratował swój zespół od utraty gola, najpierw broniąc rzut wolny Jaroszyńskiego z 30 metrów, a następnie strzał z woleja Michała Kozika, do którego dogrywał Jaroszyński. W 37. minucie Kozik sprytnie wykonywał rzut rożny, bramkarz Lotnika zdołał jednak przenieść piłkę nad poprzeczką.

 

W 38. minucie po jednej z nielicznych akcji gości Kamil Moskal głową świetnie przeciął podanie do Rafała Gudza, dzięki czemu Mikołaj Wiewióra mógł spokojnie złapać futbolówkę w ręce w groźnej sytuacji.

 

W 43. minucie znów wykazał się Białecki, po akcji Mariusza Stokłosy i uderzeniu Kozika. Już w doliczonej do regulaminowego czasu gry minucie Wcisło zagrał do Kozika, który tyłem do bramki przyjął piłkę, obrócił się i huknął w samo okienko.

 

W 46. minucie Jaroszyński idealnym podaniem wypracował stuprocentową sytuację Stokłosie. "Stoki" zachował się pod bramką równie idealnie, tyle że w kategorii marnotrawstwa... 

 

W 53. minucie przypomniał sobie jak zdobywać bramki Artur Krzeszowiak, który głową wykorzystał dokładne podanie Kozika. W 60. minucie urazu kolana nabawił się Jaroszyński i swój bardzo dobry występ okupił przedwczesnym zejściem z boiska.

 

W 68. minucie Aleksander Lipiński powalił w polu karnym wyraźnie szybszego Amadeusza Bufnala i arbiter Tomasz Żelazny bez wahania wskazał na "wapno". Do wykonywania rzutu karnego zabrał się Mateusz Pawłowicz i pokonał Białeckiego dwukrotnie. Jedenastka została powtórzona, gdyż za pierwszym razem jeden z zawodników Garbarni znalazł się w polu karnym jeszcze przed gwizdkiem sędziego.

 

Ostateczny rezultat ustalił w 71. minucie Stokłosa, wykorzystując podanie Pawłowicza.


Artur Bochenek (www.garbarnia.krakow.pl)


anteklotnik6-0.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty