Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Sportowe Podkarpacie
Bezcenne punkty beniaminka2010-02-14 10:27:00 (TSZ)

Zwycięstwo nad ostatnim w tabeli Sportino przybliża koszykarzy Stali do utrzymania się w ekstraklasie. Ze Stalową Wolą pożegnał się Jarryd Loyd, który grać będzie w Turowie Zgorzelec.


Stal Stalowa Wola - Sportino Inowrocław 86-71 (25-12, 15-27, 24-14, 22-18).

STAL: Loyd 11 (1x3), Miszczuk 10 (2x3), Malczyk 2, Godbold 19 (3x3), Gabiński 10 (1x3) oraz Partyka 8 (2x3), M. Wołoszyn 21 (4x3), Klima 3, Andrzejewski 2.
SPORTINO: Day 17 (1x3), Kęsicki 19, Bogavac 9 (1x3), Stanevicius 0, Rosnowski 13 (4x3) oraz Wierzbicki 0, Żytko 2, Storożyński 2, Łuszczewski 3 (1x3), Greene 6 (1x3).


Lider drużyny zdobył 11 punktów i zanotował siedem asyst. Po meczu dziękował kibicom Stali, na których zawsze mógł liczyć i prosił o uszanowanie jego decyzji. - Odchodzę, by podnosić swoje kwalifikacje. W sporcie to normalne. Być może spotkamy się raz jeszcze, w play off? - uśmiechał się. W spotkaniu ze Sportino błyszczał rodak Loyda - David Godbold, który tylko w I kwarcie rzucił 10 punktów.
Do połowy drugiej kwarty gospodarze grali jak z nut, ale za szybko uwierzyli, że jest po meczu. Przez trzy minuty nie trafili do kosza i na przerwę schodzili z mizerną zaliczką (40-39). Męskie rozmowy w szatni pomogły, po zmianie stron stalowcy znów podkręcili tempo i zaczęli trafiać za 3 punkty. W kluczowych chwilach można było liczyć na Michała Wołoszyna i Rafała Partykę, od następnego pojedynku głównego reżysera poczynań beniaminka. - Obawiałem się tego meczu, bo stawka była ogromna. Jednak poradziliśmy sobie z presją i tylko na krótko oddaliśmy inicjatywę. Po tym zwycięstwie czujemy się bardziej bezpiecznie - komentował trener Stali Bogdan Pamuła.


(TSZ)


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty