W kolejnym meczu sparingowym Stal Sandeco Rzeszów wygrała z MKS Kańczuga. Rzeszowianie zagrali w większości młodzieżą, którą wspomogli jedynie Paweł Kloc, Grzegorz Nalepa i wciąż młody, ale już ograny Krzysztof Hus.
MKS Kańczuga - Stal Sandeco Rzeszów 0-3 (0-2)
Gole: Szala, Kloc, Konrad Hus.
STAL: Nalepa - Konrad Hus, Federkiewicz, Cieślik, Krzysztof Hus, - Grad, D. Jędryas, Kloc, Mroczka - Szala, Maca oraz Szymański, Śliwa, Kitor.
- Na tle czołowej drużyny IV ligi nasza młodzież wyglądała bardzo dobrze. Byliśmy zdecydowanie lepsi i wygraliśmy zasłużenie. Widać, że ci chłopcy mają spory potencjał - powiedział trener Stali Andrzej Szymański. Kańczuga również miała swoje sytuacje, ale gospodarze nie wykorzystali nawet rzutu karnego.
Jutro rzeszowianie zmierzą się natomiast w Dukli ze Stalą Mielec. W sparingu tym wystąpić ma już Janusz Iwanicki, który ostatnio chorował na grypę. W środowym meczu z Siarką Tarnobrzeg z dobrej strony pokazał się środkowy obrońca Rafał Darda, ale nie będzie już sprawdzany przez Stal. - Wiem na co go stać i więcej nie muszę mu się przyglądać. Jeśli tylko okaże się, że któryś z obecnie kontuzjowanych obrońców nie będzie do mojej dyspozycji przez dłuższy czas, to się do niego odezwiemy - mówi Szymański. Mało prawdopodobne jest również, aby biało-niebieskich wzmocnił Słowak Jozef Tirer. - Po prostu nie stać nas na warunki, jakie sobie zażyczył - krótko stwierdził opiekun Stali.
Miłosz Bieniaszewski