Szkoleniowiec Asseco Resovii o karkołomnym zadaniu powstrzymania gigantów polskiej ligi, stawianiu zawodników do pionu i upragnionym trofeum.
Jeden błąd! Nieprawdopodobne...
- Trudno w to uwierzyć, lecz atakujący Skry popełnili w całym meczu jeden błąd. Bełchatowianie zagrali koncertowo, nie mieli słabych punktów. Zagrywka, blok, obrona, kontry - wszystko im wychodziło. A przy okazji byli szalenie regularni. Przeciwko tak dysponowanemu rywalowi trudno coś zdziałać. Widziałem Skrę w dziesięciu, może nawet piętnastu spotkaniach. Nigdy nie grała tak dobrze, jak w sobotę w Rzeszowie!
Zdobyć puchar
- W jaki sposób przywrócić w zawodnikach wiarę we własne umiejętności? Plan jest prosty: będziemy dyskutować wyłącznie o przyjemnych rzeczach. Chłopaki żyją w ciągłym stresie, a teraz potrzeba chłodnych głów. Już we wtorek wylatujemy do Lublany na mecz Ligi Mistrzów z Volley Bled, ze Słowenii obieramy kurs na Bydgoszcz, gdzie czeka nas jedno z najważniejszych wyzwań. Chcemy zdobyć Puchar Polski! To, że wyeliminowaliśmy największego faworyta nie czyni z nas głównych kandydatów do wygrania turnieju. Szanse oceniam 50 na 50. Jastrzębie, Kędzierzyn i Delecta to przeciwnicy z najwyższej półki.
(TSZ)