Oczy kibiców siatkówki zwrócone będą dzisiaj na Rzeszów. Kwadrans przed 15 w hali Podpromie rozpocznie się już czwarte w tym sezonie starcie gigantów: Asseco Resovia - Skra Bełchatów. Mistrzowie kraju zapowiadają rewanż za porażkę w Pucharze Polski.
Opisując spotkania tych drużyn zaczyna brakować przymiotników. "Najbogatsi", "najwięksi", "galaktyczni", "fenomenalni" - nawet jeśli niektóre z nich używane są na wyrost, nie można nie zauważyć, iż mamy jednak do czynienia z wydarzeniem wyjątkowym. Oto na boisku znajdzie się dziś 13 reprezentantów sześciu krajów. Ich popisy oglądać będzie selekcjoner kadry Daniel Castellani.
Asseco Resovia i Skra przeżywały już w tym sezonie słabsze momenty. Rzeszowian kosztowało to utratę sąsiedztwa z czołówką PlusLigi, bełchatowianie odpadli z Pucharu Polski, a w ekstraklasie przegrali z dużo niżej notowanymi AZS Częstochowa i Politechniką Warszawską. Jednak w 2010 roku gwiazdy znów zaczęły świecić, zapewniając sobie awans do II rundy Ligi Mistrzów.
Skra przyleciała do Rzeszowa już w czwartek, prosto z Serbii, gdzie pokonała 3-0 Radnickiego Kragujevac. Do wysokiej formy wrócili Stephane Antiga, Piotr Gacek i Mariusz Wlazły, ale to nie atak, lecz zagrywka będzie w dzisiejszym spotkaniu kluczem do zwycięstwa. W Serbii podopieczni Jacka Nawrockiego zepsuli aż 18 serwów, we wcześniejszych meczach z Resovią także mylili się na potęgę. Rzeszowianie byli dużo skuteczniejsi.
Skra ma przewagę na środku bloku, choć o tym, czy ją wykorzysta, zdecyduje w największym stopniu rozgrywający Miguel Falasca. Tymczasem Hiszpan gra nierówno, wielu ekspertów twierdzi, iż zbyt przewidywalnie. Reżyser "pasiaków" Rafael Redwitz to typ bardziej nieobliczalny, z większą dozą potrzebnego na tej pozycji szaleństwa.
Jeszcze rok temu wynik konfrontacji rzeszowsko-bełchatowskiej łatwo można byłoby przewidzieć. Dziś resoviacy o kompleksie Skry chyba już nie pamiętają. Chyba, bo w lidze jeszcze tego zespołu nie pokonali.
Trzy dni wcześniej wicemistrzowie Polski niespodziewanie przegrali 2-3 z Paris Volley, a ich trener Ljubo Travica powiedział, iż myślami byli przy pojedynku ze Skrą. Travica nie odwołuje się do historii najnowszej, nie sili na analizę przeciwnika. Używa natomiast trzech słów-wytrychów: koncentracja, cierpliwość, nieustępliwość. - Jeśli tego zabraknie, pojawią się błędy. A Skra naszymi prezentami na pewno nie pogardzi - tłumaczy.
Przypuszczalne składy
Asseco Resovia: Redwitz, Oivanen, Grzyb, Perłowski, Akhrem, Wika, Ignaczak (libero).
Skra: Falasca, Wlazły, Pliński, Możdżonek, Antiga, Kurek, Gacek (libero).
Tomasz Szeliga