Piłkarze "pasiaków" rozpoczęli dziś na własnym boisku przygotowania do rundy rewanżowej. Jutro spotkają się w hali, gdzie nastąpi sprawdzenie wagi, a potem odbędą się testy wydolnościowe.
Zajęcia przy padającym śniegu przeprowadzili głównie asystenci Mirosława Hajdy - Józef Stefanik i Mariusz Stawarz. Zaczęło się od biegu wokół boiska, rozciągania mięśni i zabawie z piłkami lekarskimi, skończyło na krótkiej "gierce". Trening trwał niewiele ponad godzinę.
Pojawiło się na nim 23 zawodników. Z nowych - tylko Mateusz Siedlarz (obrońca pozyskany z Przeboju Wolbrom). Bramkarz Piotr Towarnicki (ostatnio Concordia Piotrków Trybunalski) i napastnik Piotr Chlipała (Sandecja Nowy Sącz) spodziewani są w piątek. Nie wiadomo, czy rzeszowianie dokonają kolejnych zakupów. - Mamy na oku dwóch graczy, całkiem solidnych, ale do realizacji transferów daleka droga. Doświadczony pomocnik może by się i przydał, z drugiej strony uważam, że kadra jest mocna i nie warto na siłę dokonywać rewolucji - tłumaczy Mirosław Hajdo.
Z zespołem trenowali dzisiaj Bartosz Madeja, Marcin Pietrucha i Łukasz Korab, choć wiosną w Resovii ich nie zobaczymy. Madeja przechodzi do Siarki Tarnobrzeg, Pietrusze, Korabowi oraz Mariuszowi Wiktorowi klub szuka sensownych pracodawców. W drużynie zostaje natomiast Konrad Domoń.