Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Sportowe Podkarpacie
ZAKSA nie odpuszcza Resovii2010-05-07 20:54:00

2-0 prowadzi już w walce o brązowy medal MP siatkarzy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W drugim meczu na swoim parkiecie znów pokonała Asseco Resovię, tym razem 3-1 i do podium brakuje jej tylko jednej wygranej. Teraz rywalizacja przenosi się do Rzeszowa.


ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia Rzeszów 3-1 (19-25, 25-18, 25-17, 25-16)

ZAKSA: Masny, Ruciak, Sammelvuo, Jarosz, Gladyr, Kaźmierczak, Mierzejewski (libero) oraz Witczak.
ASSECO RESOVIA: Gierczyński, Grzyb, Oivanen, Redwitz, Akhrem,  Kosok, Ignaczak (libero) oraz Perłowski, Papke, Mika , Ilic.

 

- W pierwszym secie zaczęliśmy źle. Bez siły, bez woli walki. Nie wiem z czego to wynikało. Zaczęliśmy także od błędów w przyjęciu i zagrywce. Po tym secie rozmawiałem z zawodnikami. Powiedziałem, że powoli musimy „wejść” z każdym elementem. Przede wszystkim musimy poprawić przyjęcie - mówił po meczu Krzysztof Stelmach, trener ZAKSY. -  Z seta na set było co raz lepiej. W trzecim i czwartym secie wróciliśmy do gry, którą prowadziliśmy wczoraj, do naszej gry. Polega ona na dobrym przyjęciu, a wtedy rozgrywający ma w jak najlepszej sytuacji postawić naszych atakujących. Dzisiaj nam się to udało. Dopiero dwa kroki za nami. Teraz jedziemy walczyć do Rzeszowa.

 

W drugim meczu rzeszowianie pewnie wygrali pierwszą partię i wydawało się, że są w stanie powalczyć o lepszy wynik niż w czwartek. ZAKSA na to nie pozwoliła, w kolejnych setach od razu na początku budowała bezpieczną przewagę i z każdym punktem coraz pewniej się czuła.
Na forach internetowych kibice Resovii grzmią: "W najważniejszych meczach grają fatalnie i nic ich nie usprawiedliwia, może coś się stanie i w Rzeszowie pokażą, że potrafią walczyć, może zagrają na jakimś normalnym poziomie takim jak grali wcześniej" - pisze internautka Ania, ktoś inny nie pozostawia na siatkarzach Resovii suchej nitki: "Jest to obecnie drużyna bez ambicji i woli walki...Niestety...I mam prawo wymagać, tak jak oni mieli prawo wymagać pieniędzy przy podpisywaniu kontraktów."
Teraz mecz(e) w Rzeszowie - 10 maja i ewentualnie 11 maja.

 

ST/mostostal-azoty.pl




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty