W poniedziałek rozpoczynają się półfinały mistrzostw Polski siatkarzy. Obrońca tytułu PGE Skra Bełchatów gra z wicemistrzem kraju - Asseco Resovią. Żeby znaleźć się w finale, trzeba odnieść trzy zwycięstwa.
I tu pojawia się problem, bo od pięciu lat żadnej drużynie, która mierzy się ze Skrą, nie udaje się tego dokonać. Przeciwnicy się zmieniają, a Skra panuje niepodzielnie. Asseco Resovia posiada wyjątkowo przykry bilans w spotkaniach z bełchatowskim hegemonem. Ubiegłoroczna walka o złoto była krótka i pozbawiona emocji. Dziś rzeszowianie mają mocniejszy zespół i...mniejsze szanse na finał. Oto paradoks, ale i cena za błędy popełniane w sezonie zasadniczym. Resoviacy wprawdzie potrafili postraszyć rywala, w Pucharze Polski zadali mu nawet bolesny cios, ale na długich dystansach wciąż lepsza jest Skra. Drużyna kompletna, budowana z myślą o podboju Europy, najgroźniejsza w meczach o stawkę.
Pierwsze mecze półfinałowe są jednak pewną niewiadomą, bo siatkarze przez ostatnie tygodnie tylko trenowali. Dla Skry najważniejszy był finał Ligi Mistrzów w Łodzi, który z uwagi na tragedię prezydenckiego samolotu nie doszedł do skutku. - To wszystko odbiło się na psychice zawodników. Ale przed spotkaniami z tak mocnym rywalem jak Resovia, odbudujemy się - zapewnia trener mistrzów Polski Jacek Nawrocki, który wciąż nie może liczyć na kontuzjowanego Michała Bąkiewicza.
W rzeszowskiej ekipie jedynie Mateusz Mika zmaga się z drobnym urazem - skręceniem stawu skokowego, ale i on powinien być do dyspozycji trenera Ljubo Travicy. Resoviacy podkreślają, że nie jadą do Bełchatowa na wycieczkę i proszą, by zbyt szybko ich nie skreślać. - Nie mamy nic do stracenia. To na Skrze ciąży presja - twierdzą zgodnie.
Skra ma przewagę na każdej pozycji, największą chyba na środku siatki, dlatego rozgrywający
rzeszowian Rafael Redwitz będzie starał się posyłać piłki głównie na skrzydła. W tej sytuacji kluczowe staje się pytanie o formę Aleha Akhrema, Marcina Wiki i Krzysztofa Gierczyńskiego, bo ostatnio tylko do tego ostatniego nie można było mieć większych pretensji.
Poniedziałkowe i wtorkowe pojedynki w Bełchatowie rozpoczną się o godzinie 20.30. Pokażą je Polsat Sport i TV 4. Mecz numer trzy - w piątek w hali Podpromie także o 20.30. Ewentualne czwarte starcie w sobotę w Rzeszowie, piąte - we wtorek, 27 kwietnia, na terenie Skry.
Przypuszczalne składy
SKRA: Falasca, Wlazły, Możdżonek, Pliński, Antiga, Winiarski, Gacek (libero).
ASSECO RESOVIA: Redwitz, Oivanen, Grzyb, Kosok, Akhrem, Gierczyński, Ignaczak (libero).
PÓŁFINAŁY PLAY OFF (DO 3 ZWYCIĘSTW)
Poniedziałek i wtorek
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel (godz. 18)
PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia (20.30)
Piątek
Jastrzębski Węgiel - ZAKSA (18)
Asseco Resovia - PGE Skra (20.30)
Sobota (ewentualnie)
Jastrzębski Węgiel - ZAKSA (14.45)
Asseco Resovia - PGE Skra (14.45)
Aktualizacja 18:04:2010, 19:04:2010, 14:28
(TSZ)