Od falstartu rozpoczęli sezon żużlowcy KSM Krosno. Ich rywale z Lublina imponowali zarówno świetnymi startami jak i dobrze przygotowanym sprzętem. Mecz zakończył się po 10 biegach z powodu opadów deszczu.
KSM KROSNO – KMŻ RED STAR LUBLIN 22-37
KROSNO
J. Franc 5 (3,2,0,0)
G. Knapp 3+1 (1,1,1*)
K. Stojanowski 2 (1,1,-)
K. Hansen 0 (0,0,-)
M. Korneliusen 6 (t,1,3,2)
M. Szostek 5 (3,2,-,0)
A. Osmólski 1 (1,0)
LUBLIN
T. Piszcz 5+2 (2,2*,1)
T. Rempała 5 (0,3,2)
S. Darkin 7+2 (2*,3,2*)
M. Puszakowski 8+1 (3,2*,3)
K. Baran 9 (3,3,3)
T. Kostro 1 (t,t,-,1)
M. Hadek 2 (2,0)
BIEG PO BIEGU
1. Franc, Piszcz, Knapp, Rempała 4-2
2. Szostek, Hadek, Osmólski, Kostro (t) 4-2 8-4
3. Puszakowski, Darkin, Stojanowski, Hansen 1-5 9-9
4. Baran, Szostek, Korneliusen (t), Kostro (t) 2-3 11-12
5. Rempała, Piszcz, Stojanowski, Hansen 1-5 12-17
6. Darkin, Puszakowski, Korneliusen, Osmólski 1-5 13-22
7. Baran, Franc, Knapp, Hadek 3-3 16-25
8. Korneliusen, Rempała, Piszcz, Szostek 3-3 19-28
9. Puszakowski, Darkin, Knapp, Franc 1-5 20-33
10. Baran, Korneliusen, Kostro, Franc 2-4 22-37
W świąteczny poniedziałek gospodarze dostali tęgie lanie. Trener gości Rafał Wilk nie miał
sentymentów dla swojej dawnej drużyny, w której spędził kilka sezonów. Jednak początek nie
zapowiadał późniejszej klęski, która mogła być wyższa gdy by nie to, że na skutek opadów mecz
musiano przerwać. Po dwóch biegach krośnianie prowadzili 8-4 ale potem już do końca nie byli w stanie wygrać ani jednego. Karol Baran, Siergiej Darkin i Mariusz Puszakowski dyktowali warunki na torze. W drużynie gospodarzy niespodziewanie dobrze radził sobie Mateusz Szostek. Niestety, zawody zawalił najskuteczniejszy w ubiegłym sezonie Kenneth Hansen, który dwukrotnie mijał linię mety jako ostatni.
W tym sezonie druga liga będzie bardzo wyrównana, tak więc gospodarzy czeka mnóstwo pracy, nad poprawą nie tylko startu, ale i sprzętu. W przeciwnym wypadku znowu będą dostarczycielami punktów, a przecież zapowiadali, że pragną skończyć ze złą tradycją.
Olaf Górski