Siatkarze Asseco Resovii zrobili pierwszy krok do półfinału mistrzostw Polski. Dzisiaj podopieczni Ljubo Travicy pewnie pokonali Domex Tytan Częstochowa i w rywalizacji do 3 zwycięstw prowadzą 1-0. Goście jedynie w drugiej partii podjęli walkę, w pozostałych będąc drużyną zdecydowanie słabszą.
Asseco Resovia - Domex Tytan AZS Częstochowa 3-0 (25-19, 25-23, 25-17)
RESOVIA: Redwitz, Akhrem, Kosok, Grzyb, Gierczyński, Oivanen, Ignaczak (libero) oraz Papke, Mika, Wika, Perłowski.
DOMEX: Drzyzga, Gradowski, Janeczek, Łuka, Wiśniewski, Nowakowski, Zatorski (libero) oraz Kardos, Kankaanpaa.
Kryzys drużyny Grzegorza Wagnera trwa. Przegrana w piątkowe popołudnie w Rzeszowie była szóstą z rzędu porażką siatkarzy z Częstochowy. Resovia zagrała na przyzwoitym poziomie. Fajerwerków nie było, bo rywal w tym meczu poprzeczki wysoko nie postawił. Dość powiedzieć, że w pierwszej partii goście zepsuli aż 8! zagrywek. Swojej szansy upatrywali w mocnej podaniu, którym chcieli odrzucić Resovię od siatki. Niestety plan nie posiadał dobrych wykonawców i nie przyniósł pożądanego skutku.
Resovii PLUSY i MINUSY w pierwszym meczu z Domexem Tytan Częstochowa
PLUSY
Mecz trwał dokładnie 70 minut. Resovia zatem szybko odprawiła z kwitkiem rywala zachowując siły na sobotni pojedynek.
Kiedy akcji nie udało się zakończyć pierwszym skutecznym zbiciem a piłka wracała na stronę gospodarzy, pasiaki potrafiły jeszcze raz ponowić atak. Kibice oglądali kilka efektownych i długich wymian. Cierpliwość to cecha, która może przynieść w kolejnych meczach cenne punkty.
Gdy na boisku pojawiali się rezerwowi, szczególnie Marcin Wika i Mateusz Mika nie pełnili roli statystów. Przeciwnie - udanymi akcjami pomagali zespołowi. Cieszyć powinny trenera Travice dobre ataki Wiki, który gdzieś chyba tylko na chwilę zgubił dobrą formę.
MINUSY
Ponownie w grze Resovii przytrafiły się przestoje. Taka sytuacja miała miejsce dwukrotnie w końcówce drugiego seta.
Gra blokiem zdecydowanie poqinna się poprawić. W pierwszym secie, tym elementem gry rzesoziwanie zdobyli jeden punkt. W koljenych setach było lepiej, kolejno 2 i 3 "oczka."
Drugie spotkanie w sobotę o godzinie 17:00
Paweł Bialic