Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Sportowe Podkarpacie
Falstart Stali Mielec2010-03-20 16:58:00 Miłosz Bieniaszewski

Nie udała się inauguracja rundy wiosennej trzecioligowej Stali Mielec. Podopieczni Zbigniewa Hariasza po słabym w ich wykonaniu meczu przegrali na własnym boisku z Podlasiem Biała Podlaska.


Stal Mielec - Podlasie Biała Podlaska 0-2 (0-1)

0-1 Borysiuk 11
0-2 Woroniecki 68
Żółte kartki: Getinger - Woroniecki, Jekimov, Borysiuk, Jarzynka. Widzów 300.
STAL:
Witkowski - Podstolak, Paweł Mroziński, Kościelny, Kołacz - Kędzior (60 Świechowski), Skiba, Piotr Mroziński, Wójtowicz (72 Dąbek) - Getinger, Góra.
PODLASIE: Jekimov - Woroniecki, Jarzynka, Bożyk, Wojtysiak - Sobiczewski (65 Komar), Borysiuk, Mirończuk (75 Maksymiuk), Guzek (70 Litwiniuk) - P. Magier, Wilawer (85 Stonio).

Mecz bardzo dobrze ułożył się dla gości. Już w 11 minucie na dwudziestym metrze do piłki dopadł Rafał Borysiuk i precyzyjnym uderzeniem pokonał Grzegorza Witkowskiego. Po szybko straconym golu inicjatywę posiadali niby mielczanie, ale nie wiele z tego wynikało. Ich gra ograniczała się w większości do zagrywania piłek do Krystiana Getingera i liczeniu, że jemu się uda "coś" zdziałać. Niestety nie udało się...W II połowie obraz gry nie uległ za bardzo zmianie. Podlasie w dalszym ciągu mądrze się broniło, ale szukało również szansy na drugą bramkę. W 68 minucie do piłki bitej z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Wojciech Jarzynka, zgrał futbolówkę na dłuższy słupek do nadbiegającego Mateusza Woronieckiego, który podwyższył wynik na 2-0. Do końca meczu Stal starała się atakować, ale tak jak wcześniej nic im nie wychodziło i wynik nie uległ już zmianie. Bliżej kolejnej bramki byli nawet przyjezdni. - Brakowało tego ostatniego podania - tłumaczył trener Podlasia Dariusz Banaszuk. - Generalnie jestem jednak zadowolony. Pierwszy mecz był dla nas pewną niewiadomą, ale momentami nasza gra wyglądała dobrze. W drugiej połowie górę wzięła nasza dojrzałość - cieszył się.


Miłosz Bieniaszewski


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty