W zaległym meczu 10. kolejki Fortuna 1 Ligi Sandecja zremisowała bezbramkowo w Rzeszowie z Resovią. To dopiero drugi punkt sądeczan w tym sezonie.
Apklan Resovia - Sandecja Nowy Sącz 0-0
Sędziował Mateusz Złotnicki (Lublin). Żółte kartki: Kuczałek - Korzym, Dziwniel, Kałahur. Mecz bez publiczności.
RESOVIA: Daniel - Zalepa, Mikulec, Domoń, Geniec - Wasiluk, Kuczałek, Adamski (69 Czernysz), Płatek (90 Brychlik), Feret - Demaniuk (75 Twardowski).
SANDECJA: Pietrzkiewicz - Danek, Szufryn, Piter-Bucko, Dziwniel - Chmiel (68 Korzym), Ogorzały, Kasprzak, Walski, Małkowski (68 Kałahur) - Rubio.
Dariusz Dudek, trener Sandecji:
- Nasze główne założenia przed tym meczem były takie, aby przede wszystkim nie przegrać. Mieliśmy swoje sytuacje i szkoda, że Rubio, który miał dwie dogodne okazje, nie wykorzystał ich. Myślę, że jest to bardzo cenny punkt i dziękuję zawodnikom za zaangażowanie.
Szymon Grabowski, trener Resovii:
- Był to typowy mecz walki. Dużo stałych fragmentów gry, walki, zaangażowania z jednej i drugiej strony. Brakło tego, co w piłce najważniejsze, czyli bramek i typowo piłkarskiej gry. Zawodnikom dziękuje za walkę, zaangażowanie do końca.
sandecja.pl