Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > I liga
Wygrana Słoni w Nowym Sączu2020-09-05 21:18:00

W 2. kolejce Fortuna 1 Ligi Sandecja Nowy Sącz przegrała w derbach Małopolski z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 0-1.


Sandecja Nowy Sącz - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0-1 (0-0)

0-1 Artem Putivtsev 62

Sędziował Piotr Lasyk (Bytom). Żółte kartki: Małkowski, Palacz (2) - Grabowski, Putivtsev. Czerwona kartka: Palacz (Sandecja, 88, druga żółta).

SANDECJA: Tokarz - Danek, Boczek, Piter-Bucko, Kałahur (62 Basta) - Chmiel (71 Mandrysz), Kamiński (71 Kuźma), Walski, Małkowski (77 Palacz), Ogorzały (62 Dudik) - Korzym.

BBT: Loska - Grzybek, de Amo Perez, Putivtsev, Grabowski - Gergel, Stefanik (88 Radwański), Wlazło, Żyra (88 Bezpalec), Misak (77 Zeman) - Orzechowski (60 Śpiewak).


Zwycięska akcja nastąpiła w 62. minucie. Po rzucie rożnym zza pola karnego mocny strzał oddał Kacper Żyra, kunsztem wykazał się bramkarz Sandecji, jednak przy dobitce Artema Putivtseva był bez szans.


Mariusz Lewandowski, trener Bruk-Betu Termaliki:

- W pierwszej połowie kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń. Mogliśmy wtedy otworzyć wynik spotkania. Tak się nie stało. W drugiej też  przeważaliśmy, ale gospodarze stworzyli trzy groźne sytuacje. Przy ostatniej akcji po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dobrze zachował się Tomek Loska. Mogliśmy stracić gola, w meczu, który wcześniej powinniśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść. Cieszymy się z tego zwycięstwa. Teraz czas na analizę i wyciągnięcie wniosków.


Piotr Mandrysz, trener Sandecji:

- Przegraliśmy drugi mecz z rzędu. Dziś jednak zagraliśmy solidnie. Mieliśmy plan na to spotkanie. Nie mogliśmy sobie pozwolić na otwartą grę z rywalem. Dlatego postawiliśmy na średni pressing i szukanie szansy w kontratakach. W pierwszej połowie optyczną przewagę miał przeciwnik. Po przerwie przydarzył nam się jeden poważny błąd. Brak asekuracji po strzale spowodował, że Artem Putiwcew zdobył gola. Przegrywając zaatakowaliśmy. Stworzyliśmy trzy groźne sytuacje.


sandecja.pl, termalica.brukbet.com, st


bbtsan.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty