Dziś o 20.30 Wisła Kraków zmierzy się w stolicy w szlagierowym meczu 33. kolejki ekstraklasy z Legią Warszawa. Sędzią zawodów będzie Bartosz Frankowski z Torunia.
W kadrze wiślackiej nie znaleźli się Łukasz Garguła i Arkadiusz Głowacki, którzy - mimo że wznowili treningi - nie są jeszcze gotowi do gry.
Franciszek Smuda, trener Białej Gwiazdy, spotkał się wczoraj z dziennikarzami.
- Na takie mecze jak z Legią nie trzeba nikogo motywować, ta motywacja przychodzi sama. Pozostaje kwestia indywidualnej koncentracji każdego zawodnika, ale nie ma z tym problemu wśród naszych piłkarzy.
- Legia jest na pierwszym miejscu. To kandydat numer jeden do mistrzostwa. Chcieliśmy zbudować trzon zespołu i w drugiej części sezonu powalczyć o górę tabeli. Teraz nie chcę nic mówić, po meczu będzie można stwierdzić, na co nas stać do końca sezonu. W tym momencie nie myślę o tym. Musimy rozegrać dobry mecz na Legii, bo na tym stadionie dobrze się gra. Rzadko kiedy tam przegrywam, panuje tam świetna atmosfera do gry - powiedział szkoleniowiec Wisły.
A. Koprowski (Biuro Prasowe Wisły Kraków SA) - wisla.krakow.pl, st