Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Ekstraklasa
Cracovia przegrała z outsiderem2014-05-04 22:18:00

Sytuacja Cracovii staje się niewesoła. Pasy uległy w 32. kolejce ekstraklasy, na wyjeździe, outsiderowi Widzewowi 0-2 i spadły na dwunaste miejsce.


Widzew Łódź - Cracovia 2-0 (1-0)

1-0 E. Visnakovs 34

2-0 Leimonas 85

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Czerwona kartka: Pilarz (14). Żółte kartki: Kasprzak - Danielewicz. Widzów 6 tys.

WIDZEW: Wolański - Kikut, K. Nowak, Augustyniak (82 Lafrance), Mroziński - Okachi, Kasprzak (72 Leimonas)- Bruno (61 A. Visnakovs), Cetnarski, Kaczmarek - E. Visnakovs.

CRACOVIA: Pilarz - Szeliga (21 Kuś), Żytko, Dąbrowski, Marciniak - Danielewicz (66 Bernhardt) - Ntibazonkiza, Boljevic (16 Perdijic), Straus, Steblecki - D. Nowak.


Kluczowa okazała się 14. minuta, kiedy Kaczmarek podał na wolne pole do Cetnarskiego. Wybiegający z bramki Pilarz chciał wybić na 20. metrze piłkę głową, ale interwencja skończyła się faulem na zawodniku Widzewa. Sędzia sięgnął po czerwoną kartkę, do bramki Pasów wszedł Perdijic, zmieniając Boljevica. Drugie nieszczęście przytrafiło się gościom za moment. Kontuzji doznał kapitan zespołu Szeliga.


Grając w 11 na 10 Widzew zaczął stwarzać okazję za okazję. Gdyby E. Visnakovs miał stuprocentową skuteczność, to do przerwy łodzianie prowadziliby 5-0... Pierwszą szansę Łotysz miał w 24. minucie, gdy po wrzutce Cetnarskiego z prawego skrzydła nie trafił z 5 metrów do pustej bramki. Trafił w leżącego przy lewym słupku... Perdjica. Pięć minut później - po dograniu Kaczmarka z lewej strony - huknął z tej samej odległości nad poprzeczką. Do trzech razy sztuka... W 34. minucie gospodarze wyszli z kontrą. Kaczmarek powtórzył podanie z lewego skrzydła, a E. Visnakovs tym razem nie pomylił się z "piątki". W ciągu kolejnych pięciu minut Łotysz nie wykorzystał dwóch następnych doskonałych sytuacji...


W I połowie przewaga Widzewa była widoczna także w statystyce (wg Canal+): 12:2 w strzałach i 3:0 w strzałach celnych.


Po przerwie grający z przewagą gospodarze mogli podwyższyć w 60. minucie. Ostry strzał Bruno z okolicy szesnastki obronił Perdijic. Cztery minuty później Kasprzak zagrał do Okachiego, a ten w sytuacji "sam na sam" minimalnie spudłował.


W 66. minucie Cracovia wypracowała pierwszą okazję w tym meczu. Marciniak dograł na środek pola karnego do Ntibazonkizy, ten na 3. metr do Stebleckiego, który przegrał pojedynek z Wolańskim. Osiem minut później krakowianie mieli swoją drugą szansę. Nowak wyszedł sam na golkipera miejscowych, ale strzelił prosto w niego. Niebawem napastnik Pasów znów znalazł się na dobrej pozycji, lecz nie potrafił zrobić z niej użytku.


A w 85. minucie Widzew przypieczętował zwycięstwo. E. Visnakovs zgrał wrzuconą z prawej strony piłkę głową do Leimonasa, który - także głową - wpakował ją do siatki. 2-0.


ST




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty