Piłkarze krakowskiej Wisły, przebywający na zgrupowaniu w Turcji, zremisowali bezbramkowo z rumuńskim zespołem FC Vaslui.
Wisła Kraków - FC Vaslui 0-0
Żółte kartki: Bunoza - Rodrigo, Temwanjera, Enescu.
WISŁA: Miśkiewicz – Fryc, Głowacki, Bunoza, Piotr Brożek – Garguła, Chrapek, Sarki, Stilić, Guerrier (79 Mauricio) – Paweł Brożek.
VASLUI: Straton – Ortiz, Celeban, Cordos, Musat – Rodrigo, Madson, Sanmartean, Cuenca – Temwanjera, Antal.
Wiślacy od początku starali się prowadzić grę, próbując zagrozić bramce rywali. W 7. minucie Biała Gwiazda przeprowadziła kombinacyjną akcję za sprawą Stilicia, ale Sarki, znajdujący się przed polem karnym, uderzył nad poprzeczką. W 15. minucie do głosu doszli przeciwnicy wychodząc z kontrą, ale Madson posłał futbolówkę obok wiślackiej bramki.
W 22. minucie kolejną dobrą akcją przeprowadzili piłkarze Wisły. Świetnym przerzutem do brata popisał się wówczas „Pietia”, a napastnik spod Wawelu oddał z kolei futbolówkę Stiliciowi. Strzał nowego pomocnika Białej Gwiazdy został jednak zablokowany przez rywala. Chwilę później Garguła zagrał futbolówkę do Pawła Brożka, który zdecydował się na uderzenie i trafił w słupek.
Od 24. minuty bardziej widoczni zrobili się Rumuni. Strzelał Madson, a golkiper Wisły wybił piłkę na rzut rożny. W 33. minucie Madson dostał podanie od Sanmarteana, ale na posterunku był Miśkiewicz. Kolejne minuty pierwszej części meczu to naprzemienne ataki obu zespołów.
Początek drugiej odsłony był pełen walki, a obie drużyny wymieniały się sytuacjami. W 55. minucie dobre podanie otrzymał Stilić, który wbiegł w pole karne rywala, kiwając obrońców, lecz jego uderzenie nie zaskoczyło Stratona.
Siedem minut później Głowacki zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka została zablokowana. W zamieszaniu podbramkowym do futbolówki doszedł jeszcze Stilić, uderzając z bliskiej odległości, ale instynktownie obronił bramkarz rumuńskiej ekipy.
Chwilę później dobrze zapowiadającą się kontrę Wisły przerwał Enescu, nieprzepisowo zatrzymując Gargułę, za co piłkarz FC Vaslui obejrzał żółty kartonik. W 69. minucie Garguła posłał futbolówkę w kierunku Fryca, który z kolei dostrzegł Guerriera wbiegającego w pole karne. Haitańczyk nie spowodował jednak bezpośredniego zagrożenia, kierując piłkę nad poprzeczkę po strzale głową.
W 77. minucie ożywili się rywale, strzał Rumunów pewnie obronił Miśkiewicz. Dziewięć minut później ładną indywidualną akcję przeprowadził Sanmartean, posyłając futbolówkę obok bramki.
W 88. minucie wiślacy zagrozili bramce rywali za sprawą Pawła Brożka, który otrzymał doskonałe podanie od Sarkiego, jednak piłkę po strzale napastnika spod Wawelu zablokowali obrońcy FC Vaslui i wynik spotkania nie uległ zmianie.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA