Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Ekstraklasa
Wisła nie jest dobra na śnieg2013-12-06 22:24:00

Na śnieżnej murawie w Poznaniu Lech pokonał krakowską Wisłę 2-0. Po 20 kolejkach piłkarskiej ekstraklasy Biała Gwiazda utrzymała trzecie miejsce w tabeli, ale nad "Kolejorzem" ma tylko punkt przewagi.


Lech Poznań - Wisła Kraków 2-0 (0-0)

1-0 Henriquez 56

2-0 Lovrencsics 82

Sędziował Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Douglas, Trałka, Ślusarski, Możdżeń - Garguła, Bunoza, Burliga.

LECH: Gostomski - Możdżeń, Arboleda, Douglas, Henriquez - Linetty, Trałka - Pawłowski (89 Jakóbowski), Hamalainen (83 Kownacki), Lovrencsics - Teodorczyk (46 Ślusarski).

WISŁA: Miśkiewicz - Burliga, Głowacki, Jovanovic, Bunoza - Boguski, Stjepanovic (78 Piotr Brożek), Guerrier (79 Małecki) - Chrapek (59 Sarki), Garguła - Paweł Brożek.


Obficie padający śnieg zamienił zieloną murawę na białą. Zanim jeszcze zrobiło się całkiem biało, dobrą okazję mieli wiślacy. W 11. minucie na czystą pozycję wychodził Paweł Brożek, ale niespodziewanie wyhamował przed szesnastką, po czym podał wzdłuż linii pola karnego do biegnącego prawą stroną Garguły. Ten oddał strzał, lecz zbyt słaby, by zaskoczyć Gostomskiego.


Później w tych zimowych warunkach lepiej prezentował się Lech, tyle że szanse bramkowe stworzył dopiero w końcówce I połowy. W 39. minucie po kornerze do główki doszedł Arboleda i trafił w słupek. Tuż przed przerwą z ok. 25 m uderzył Pawłowski, lot piłki zmienił nieco po drodze głową Teodorczyk, ale Miśkiewicz instynktownie wybił na rzut rożny.


Zdecydowana przewaga drużyny poznańskiej w końcu przyniosła jej gola. W 56. minucie Hamalainen dograł z okolicy narożnika boiska do wbiegającego w pole karne lewego obrońcy Henriqueza, a ten - pozostawiony bez opieki - uderzył z kilkunastu metrów w "długi" róg. Piłka odbiła się od lewego słupka i wpadła do siatki.


Krakowianie musieli wyjść zza podwójnej gardy, szukali szansy na wyrównanie, ale nie potrafili wypracować choćby jednej bramkowej sytuacji.


Gospodarze atakowali groźniej, widać było, że o wiele lepiej czują się na śniegu. W 82. minucie padł drugi gol. Znów asystował Hamalainen, który wyłożył piłkę Lovrencsicsowi.


ST




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty