W 11. kolejce ekstraklasy piłkarze Cracovii po bardzo dobrej grze pokonali w Białymstoku Jagiellonię 2-1. Oba gole zdobył Dawid Nowak.
Jagiellonia Białystok - Cracovia 1-2 (0-1)
0-1 Nowak 15
0-2 Nowak 75
1-2 Norambuena 89
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Gajos, Baran, Pazdan - Marciniak, Steblecki.
JAGIELLONIA: Słowik - Tosik, Baran (75 Dzalamidze), Ukah, J. Straus - Pazdan, Norambuena, Quintana, Pawłowski (46 Gajos), Balaj - Piątkowski.
CRACOVIA: Pilarz - Kuś (35 Szeliga), Żytko, Kosanović, Marciniak - Budziński (90 Boljević), Dąbrowski, R. Straus (87 Dudzic) - Ntibazonkiza, Nowak, Steblecki.
Krakowianie odnieśli zasłużone zwycięstwo, częściej byli przy piłce i okazali się skuteczniejsi.
Prowadzenie dla gości uzyskał Dawid Nowak, który dostał podanie od Budzińskiego na wolne pole, po czym wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Słowikiem kierując piłkę do siatki.
Gospodarze próbowali wyrównać, ale nie mieli czystej sytuacji bramkowej. W doliczonym czasie I połowy drugiego gola mogła strzelić natomiast Cracovia. Nowak zagrał do Strausa, ale ten mając przed sobą golkipera trafił nie dał rady go pokonać.
W 51. minucie znów Pasy miały świetną okazję, ale Steblecki strzelił tylko w słupek. W 65. minucie Jagiellonia zrewanżowała się uderzeniem Gajosa w poprzeczkę. Na kwadrans przed końcem krakowianie podwyższyli po pięknej akcji. Steblecki podał na lewo do Marciniaka, ten idealnie dograł na piąty metr do nadbiegającego Nowaka, który nie zmarnował szansy. W 89. minucie gospodarze uzyskali kontaktowe trafienie. Z wolnego pod bramkę zacentrował Quintana, Pilarz wypiąstkował futbolówkę na 16. metr, skąd Norambuena uderzył mocno dołem do siatki.
W końcówce Pasy panowały nad sytuacją. W 90+2. minucie strzelali jeden po drugim Dudzic, Ntibazonkiza i Budziński będąc blisko zdobycia trzeciej bramki.
st