Zgodnie z planem, środowy trening piłkarzy Wisły odbył się na stadionie KS Nadwiślan, gdzie jest boisko ze sztuczną nawierzchnią.
Zajęcia poprzedzone były odprawą wideo, na której trener Tomasz Kulawik omawiał mecz swoich podopiecznych z Górnikiem Zabrze. Następnie drużyna wyjechała na obiekt Nadwiślana, gdzie trenowała na sztucznej murawie.
Pogoda dopisała, a dzięki słońcu nie odczuwali chłodu. Sergei Pareiko, któremu polskie zimy nie są straszne, żartował, że jest tak ciepło, że temperatura wynosi przynajmniej 5 stopni Celsjusza. Atmosferę podgrzewała na pewno rywalizacja na boisku podczas ćwiczenia w rozgrywaniu piłki.
Wiślacy podzieleni zostali na dwa zespoły, z których jeden atakował, a drugi bronił. Drużynie defensywnej tak bardzo zależało na zatrzymaniu kolegów z ofensywy, że w pewnym momencie między Gordanem Bunozą a Marko Jovanoviciem wywiązała się dyskusja na temat prawidłowego ustawienia linii obrony. Mimo kilku bardzo dobrych interwencji obrońców, gracze ofensywni parę razy przedarli się w pole karne, a Michał Miśkiewicz i Sergei Pareiko musieli wyciągać piłki z siatki po strzałach Maora Meliksona, Daniela Sikorskiego czy Rafała Boguskiego.
W czwartek i w piątek podopieczni trenera Kulawika będą trenowali przy Reymonta 22, a w sobotę rozegrają ostatni mecz w rundzie jesiennej przeciwko Zagłębiu Lubin.
AM/Biuro Prasowe Wisły Kraków SA