Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Ekstraklasa
Burliga zgłasza gotowość do gry2012-11-15 19:08:00

Trener Tomasz Kulawik ma spory problem przed meczem ze Śląskiem, jeśli chodzi o defensywę Wisły. Na szczęście do zdrowia powrócił Łukasz Burliga, który zgłasza gotowość do gry w niedzielnym spotkaniu.


„Bury” ma wyjątkowego pecha w tym sezonie. Jeszcze przed rozpoczęciem ligowych rozgrywek doznał kontuzji kostki. Po jej wyleczeniu wskoczył do podstawowego składu "Białej Gwiazdy", od razu w pierwszym meczu zdobył bramkę, ale wkrótce znowu dosięgnął go uraz, który wykluczył go z treningów na kilka tygodni. – Takie jest życie piłkarza. Pierwszy raz mam taką rundę, że miałem dwa dosyć poważne urazy. Ale nie poddaję się. Ostatnio wróciłem, zagrałem w czterech meczach, teraz też do końca rundy zostały cztery spotkania, więc liczę na to, że wszystko będzie już dobrze – mówi obrońca "Białej Gwiazdy".


Łukasz liczy na to, że dostanie szansę na grę przeciwko Śląskowi Wrocław. W ostatniej kolejce poprzedniego sezonu wrocławianie pokonali w Krakowie wiślaków, dzięki czemu zdobyli mistrzowski tytuł. „Bury”, który wówczas grał w Ruchu Chorzów, żałuje, że nie udało się Wiśle przynajmniej zremisować. – Szkoda, że wtedy Wisła w końcówce nie wyrównała i Śląsk zabrał mi w tamtym sezonie mistrzostwo Polski. Mam nadzieję, że my zabierzemy im teraz trzy punkty – uśmiecha się obrońca. 


Jaka jest recepta na pokonanie Śląska? –  Wisła musi sama narzucić swój styl gry. Wiadomo, że w Śląsku najgroźniejsi są po stałych fragmentach gry, tworzą tam dobrze zgraną drużynę. Trzeba uważać na wrzutki Sebastiana Mili i na wysokich zawodników Śląska. Na pewno trzeba być skoncentrowanym przez 90 minut i nie zadowalać się dobrą jedną połową. Nieważne, czy się prowadzi 1-0, 2-0 czy 4-0, trzeba cały czas narzucać swoje warunki i grać w ten sam sposób – kończy piłkarz. 


AM/Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


burliga w 5644.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty