Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Ekstraklasa
Skandal podczas sparingu Jagiellonii2012-07-21 07:31:00

W niecodziennych okolicznościach zakończył się sparing Jagiellonii z Dinamo Tbilisi w słoweńskim Kidričevie. Po godzinie gry jeden z rywali rzucił się na białostockich zawodników z pięściami. Trener Tomasz Hajto nakazał opuścić podopiecznym boisko.


W pierwszej połowie z 4. zespołem gruzińskiej Umaghlesi Ligi wyraźnie dominowali Jagiellończycy i tuż przed przerwą objęli prowadzenie po pewnie wykonanym rzuce karnym przez Tomka Frankowskiego. - Pierwsza połowa wyglądała w naszym wykonaniu bardzo dobrze. Prowadziliśmy 1-0, ponadto mieliśmy trzy stuprocentowe sytuacje Plizgi, Kupisza i Frankowskiego. Najwyraźniej im to nie pasowało i po przerwie zaczęli grać bardzo agresywnie - opisuje spotkanie trener Hajto.

Po godzinie gry niespodziewanie jeden z zawodników Dinama zaatakował Tomka Frankowskiego. - Z czasem agresja się przerodziła w brutalny faul na Tomku, po czym jeden z zawodników rywala uderzył dodatkowo go w twarz pięścią. Obok przebiegał Maciek Makuszewski i stając w obronie kolegi również dostał „strzała w twarz”  - opisuje całe zajście szkoleniowiec.

- Od tego zaczęła się dosyć poważana bijatyka, po czym kazałem chłopakom zejść z boiska. Musimy się szanować. Przyjechali jacyś zdziczali ludzie, w ogóle nie wiem jak opisać ich zachowanie. Widziałem wiele razy w sparingach, że ktoś był agresywny, ktoś kogoś odepchnął, ale nie widziałem nigdy aby się bili na pięści. W pewnym momencie na naszych 11 zawodników rzuciło się chyba 30 chłopa. Naprawdę czegoś takiego w życiu nie widziałem w meczu piłkarskim. Dla mnie jest to nie do pomyślenia - kontynuuje wyraźnie zniesmaczony zachowaniem rywali trener.

- Pokazuje to tylko, że w meczach sparingowych również powinien być prowadzony protokół meczowy, bo taką sytuację jaka miała tu miejsce powinna badać policja i prokurator. Mogło się to dużo gorzej skończyć dla naszych zawodników, nawet złamaniami. Gościu który ich uderzył zachowywał się na boisku jak wściekły pies z pianą na ustach, jakby nie miał w ogóle kontaktu ze światem. Według mnie powinien być przynajmniej na pół roku zawieszony w rozgrywkach - uważa Hajto.

jagiellonia.pl




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty