W niedzielnym, drugim finałowym meczu Futsal Ekstraklasy krakowska Wisła ponownie przegrała w hali przy ul. Reymonta z obrońcą tytułu - Akademią Futsal Club Pniewy. Tym razem 3-4.
Stan rywalizacji do trzech wygranych: 0-2. Kolejne dwa spotkania (być może wystarczy jedno) w Pniewach.
Wisła Krakbet Kraków - Akademia FC Pniewy 3-4 (1-2)
0-1 Łukasz Pieczyński 2
1-1 Błażej Korczyński 11
1-2 Daniel Lebiedziński 20
2-2 Adrian Pater 30
2-3 Mateusz Mika 35
2-4 Carlos Calvo 36
3-4 Andrzej Szłapa 36
Wisła grała w składzie: Błażej Korczyński, Roman Vakhula, Kamil Dworzecki, Bartłomiej Nawrat, Zbigniew Mirga, Andrzej Szłapa, Krzysztof Kusia, Rafał Franz, Marcin Kiełpiński, Adrian Pater, Marcin Czech, André Luiz des Neves Peres. Trener Błażej Korczyński.
Prawdziwe emocje zaczęły się z syreną kończącą pierwszą połowę - goście przeprowadzili akcję i strzelili gola. Zaczęły się dyskusje z sędziami, ale ci bramkę uznali. Wisła wyrównała po zagraniu spod linii autowej Błażeja Korczyńskiego i dołożeniu nogi przez Adriana Patera. Wiślacy jeszcze bardziej podkręcili tempo, przeważali i znów stracili kuriozalnego gola.
Na nieco ponad pięć minut przed końcem wprowadzili lotnego bramkarza (Kusia), jednak prosta strata futbolówki zakończyła się trafieniem Carlosa Calvo, który strzelał do pustej siatki sprzed własnego pola bramkowego. Wynik 2-4 utrzymał się tylko 62 sekundy, bowiem Adrian Pater zmienił lot piłki i z metra trafił. Na 16 sekund przed końcem "Biała Gwiazda" miała jeszcze jedną świetną okazję do wyrównania, lecz Pater nie wykorzystał przedłużonego karnego.
(gst)