W poniedziałek wieczorem dowiemy się, kto będzie panował w Krakowie. Zdaniem trenera Michała Probierza nie trzeba specjalnie motywować jego podopiecznych do meczu derbowego z Cracovią.
Skład "Białej Gwiazdy" na derbowe spotkanie z Cracovią jest owiany tajemnicą. Trener Michał Probierz nie chciał ujawnić czy któryś z piłkarzy z powodów zdrowotnych będzie wykluczony z poniedziałkowego meczu. – Jest on dla nas bardzo ważny, a nie chcemy ułatwiać nikomu zadania – powiedział szkoleniowiec na konferencji prasowej. Poinformowano jedynie, że kontuzjowany Alan Uryga jest już po zabiegu i obecnie będzie przechodzić rehabilitację.
– Większość piłkarzy tutaj przeżyła już derby czy na Cracovii, czy na Wiśle. Ci zawodnicy zdają sobie sprawę z rangi spotkania. Solidnie trenowaliśmy, żeby się porządnie przygotować. Jeśli do takich meczów trzeba kogoś motywować specjalnie, to lepiej, żeby dał sobie spokój z piłką – stwierdził bez ogródek Probierz.
Jakie skojarzenie przychodzi szkoleniowcowi pierwsze na myśl, kiedy słyszy słowo „derby”? – „Milan - Inter” – odparł Probierz. – Te mecze są na pewno bardzo ciekawe. Jest to niepowtarzalne. Każdy zdaje sobie sprawę, że panuje w danym mieście. Kraków słynie z piłki i od lat te derby są bardzo fajne. Oby jutrzejsze spotkanie było równie ciekawe jak wiele poprzednich, a co najważniejsze, zwycięskie dla Wisły – podkreślił opiekun Białej Gwiazdy.
W derbach Krakowa w barwach Wisły będzie miało szansę zagrać dwóch wychowanków klubu z Reymonta: Michał Czekaj i Daniel Brud. – Dobrze, że są tacy zawodnicy, oby takich było więcej. My jednak bardzo często zapominamy, że liczy się piłkarz. W Arsenalu zdarzało się, że też nie grał żaden Anglik. Wydaje mi się, że trochę za bardzo zaatakowaliśmy piłkarzy zagranicznych, których będę bronił. Oni też starają się dać z siebie wszystko, a to, że czasami nie wychodzi, to zupełnie inna sprawa – powiedział Michał Probierz.
– Nie mnie oceniać Cracovię, dlaczego jest na końcu tabeli i dlaczego tak gra – stwierdził. – Chcemy jako Wisła zaprezentować się z jak najlepszej strony. Przy wynikach z wczoraj i z piątku będzie ciężko zrobić coś w tabeli, ale będziemy próbować – zaznaczył szkoleniowiec.
AM/Biuro Prasowe Wisły Kraków SA