Trener Wisły, Michał Probierz, na swojej pierwszej przedmeczowej konferencji w roli szkoleniowca Białej Gwiazdy pytany był o to, w jaki sposób chce zaskoczyć Lechię Gdańsk. – Myślę, że Lechia już jest zaskoczona – odpowiedział szkoleniowiec, nawiązując do swojego wczorajszego objęcia funkcji pierwszego trenera Wisły.
Probierz cały czas nie ma do dyspozycji wszystkich zawodników. Dopiero w Gdańsku zobaczy Sergeia Pareikę i Osmana Chaveza, którzy wracają z meczów swoich reprezentacji narodowych. Z urazami zmaga się natomiast Michał Czekaj i Michael Lamey. – Mam jeszcze dwa znaki zapytania w drużynie, czy zawodników uda się doprowadzić do stu procent sprawności – powiedział trener, ale pytany, o kogo chodzi, nie chciał tego wyjawić. – Trener zawsze stara się coś ukryć, bo inni trenerzy też czytają gazety i zawsze ktoś coś ciekawego może się dowiedzieć i wyczytać – tłumaczył się Probierz. Nowy trener Białej Gwiazdy często zresztą unikał odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Zapytany, czy zna przyczyny słabszej postawy Wisły i wie, co poprawić w jej grze, odpowiedział jedynie: – Wiem, ale nie powiem.
Trener zdementował też pojawiające się dzisiaj w mediach doniesienia o tym, że dogadał się co do przywrócenia do drużyny Patryka Małeckiego. – Na razie nie widziałem się z właścicielem, mam nadzieję spotkać się z nim po jego powrocie do kraju. W związku z tym pojawiające się dzisiaj w mediach doniesienia są nieprawdziwe – zaznaczył Probierz. – Dla mnie kluczowe jest, jak poukładać skład, a nie czy Patryk Małecki wróci do zespołu – uciął potem temat trener.
M. Górski/wisla.krakow.pl