Z DOMIESZKĄ RETRO (61), Mundial z Krakowa (6)
14.07.2026 15:09 -

Kto ma patent na monopol bohatera?
„TEMPO”, wspomnienia. Józef Lipiec: Po raz pierwszy poczułem, że ktoś mnie czyta
14.07.2026 01:55 -

„Trybuna honorowa” – pod takim nadtytułem w drugiej połowie lat siedemdziesiątych zaczęły ukazywać się w „Tempie” moje felietony. Publikowane były regularnie w wydaniach czwartkowych. Felieton poniedziałkowy należał – jak najsłuszniej – do Ryśka Niemca, wschodzącej gwiazdy żurnalistyki sportowej, skądinąd mego serdecznego kolegi z akademika i z pierwszej czwórki kompanii w Studium Wojskowym naszego Wydziału Filozoficzno-Historycznego UJ. Jego felieton to absolutna czołówka polska przez długie półwiecze.
„TEMPO”, wspomnienia. Wojciech Molendowicz: Naczelny odbierz telefon. Widzisz, że jesteśmy zajęci
14.07.2026 01:13 -

Moja droga do redakcji „Tempa” była długa, choć trudno powiedzieć, że kręta i wyboista. Długa, bo zanim przekroczyłem próg redakcji, latami byłem fanatycznym czytelnikiem; a prosta, bo intuicyjnie czułem, że to jest moje miejsce. Ale od początku...
„TEMPO”, wspomnienia. Krzysztof Kawa: Rozmowa o zakresie obowiązków była krótka
14.07.2026 01:02 -

W „Tempie” pojawiłem się po raz pierwszy w lipcu 1988 roku, gdy redaktor naczelny Ryszard Niemiec zgodził się przyjąć mnie na praktyki studenckie. Kontynuowałem współpracę, relacjonując piłkarskie mecze lig niższych, aż pewnego dnia 1990 roku interesującą ofertę złożyła mi redakcja sportowa TVP Kraków. Kontrpropozycja z gabinetu na trzecim piętrze „Krążownika Wielopole” przyszła po kolejnych dwóch latach. Byłem zachwycony! Wprawdzie red. Andrzej Szeląg robił co mógł, by mnie zatrzymać na Krzemionkach, ale ja już wtedy miałem pewność, że praca z kamerą nie da mi tyle satysfakcji co pisanie.
„TEMPO”, wspomnienia. Jacek Kozioł: Czarnobiałe, kolorowe; to był niezwykły czas
14.07.2026 00:18 -

Zacząłem pracować w „Tempie” właściwie dlatego, że pracowała tam Majka. Wiele razy zawoziłem ją na obsługi imprez sportowych, na rozmowy czy spotkania z bohaterami jej reportaży. Przy okazji robiłem zdjęcia. A że interesowałem się sportem i fotografią – „Tempo” pozwoliło mi połączyć obie pasje.
„TEMPO”, wspomnienia. Grzegorz Wojtowicz: Ostatni tekst w ołowiu...
14.07.2026 00:06 -

Mój pierwszy kontakt z „Tempem” nastąpił stosunkowo późno, bo w wieku 15 lat. Po wygranym przez Polskę meczu z NRD, który dał awans do mistrzostw świata w Hiszpanii kupiłem w kiosku wszystkie gazety sportowe i wśród nich było „Tempo”. Potem sięgałem po nie coraz częściej, a gdy redaktorem naczelnym został Ryszard Niemiec nie miałem wątpliwości, że to najlepsza gazeta sportowa w Polsce.
Z DOMIESZKĄ RETRO (60), Mundial z Krakowa (5)
10.07.2026 11:12 -

Żelaźni kandydaci do Nobla
Z DOMIESZKĄ RETRO (59), Mundial z Krakowa (4)
07.07.2026 19:51 -

Dedykacja dla Carla
Z DOMIESZKĄ RETRO (58), Mundial z Krakowa (3)
05.07.2026 20:47 -

Różne style pożegnań
Z DOMIESZKĄ RETRO (57), Mundial z Krakowa (2)
02.07.2026 14:30 -

Bo mózg jeszcze trzeba mieć…