TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Dobre występy Ernesta Terpiłowskiego w tym sezonie ekstraklasy nie przeszły bez echa. Piłkarz Widzewa jest bacznie obserwowany przez skautów włoskiego FC Bologna i pewnie latem wyjedzie z Polski. Jeśli nie do Serie A, chętny i tak się znajdzie, przy okazji wykładając na stół odpowiednio wysoką kwotę, co może przyczynić się do rozwoju klubu.
A takich przykładów jest więcej. Do wyjazdu szykują się też Ariel Mosór, Michał Rakoczy, Michał Skóraś, Szymon Włodarczyk i jeszcze kilku młodych zdolnych zawodników. Każdy ma inne atuty, ale łączy ich jedno – zostali umiejętnie wprowadzeni do pierwszego zespołu, co pozwoliło im zabłysnąć. A to wcale nie jest proste.
Młodego trzeba dobrze poznać
– Gdyby istniał jeden sprawdzony przepis, wszyscy by go stosowali – zauważa z uśmiechem Sebastian Pietrzyk, trener młodzieży w fundacji Polish Soccer Skills, organizującej obozy szkoleniowe dla piłkarzy w wieku od 7 do 19 lat. Jednym z graczy, którzy przewinęli się przez PSS jest Igor Strzałek. Pomocnik Legii powoli przebija się do składu pierwszego zespołu i w rundzie jesiennej zagrał już w trzech meczach ekstraklasy. O ile występ przeciwko Koronie (3:2) był krótkim epizodem, to już w spotkaniu z Zagłębiem i Widzewem Strzałek odegrał dużo większą rolę.
– Igor na pewno był zawodnikiem wyróżniającym się, ale pewnie na tym samym obozie było jeszcze kilku chłopaków prezentujących podobny poziom – uważa Pietrzyk.
I tu zaczynają się schody. Bo z jednej strony nie można przegapić talentu młodego zawodnika, z drugiej trzeba go odpowiednio poprowadzić, by był w stanie wskoczyć do pierwszego zespołu w idealnym momencie.
– Kiedy trenowałem Koronę, razem z moim asystentem, Kamilem Kuzerą, byłem częstym gościem na meczach rezerw i zespołów młodzieżowych. Chcieliśmy mieć jak największą wiedzę o tych chłopakach, by później wiedzieć, jak mądrze ich prowadzić – mówił w rozmowie z Przeglądem Sportowym Maciej Bartoszek.
Miejsce w szeregu
Efektem wizyt na tych meczach było wyciągnięcie do pierwszego zespołu kilku piłkarzy: Daniela Szelągowskiego, Iwo Kaczmarskiego i Wiktora Długosza. Cała trójka kilka miesięcy po pracy z Bartoszkiem w pierwszej drużynie trafiła do Rakowa, dając Koronie zarobić i złapać finansowy oddech w trudnym dla klubu momencie.
– I to jest tak naprawdę nasze miejsce w piłkarskim ekosystemie. Prawda jest taka, że wychowywanie zdolnych piłkarzy to jedyny sposób, żebyśmy ruszyli do przodu jako całość – uważa Pietrzyk z Polish Soccer Skills.
Jako pierwszy na polskim rynku zrozumiał to Lech. Dziś w Poznaniu zbierają plony inwestycji sprzed kilku lat, gdy Kolejorz mocno postawił na szkolenie. Efekt jest taki, że obecnie dość regularnie i za coraz większe pieniądze, szefowie aktualnych mistrzów Polski sprzedają kolejnych wychowanych w klubie graczy. W latach 2019-22 na transferach Kolejorz zarobił ponad 40 milionów euro. Latem tego roku będzie mógł dopisać do tego bilansu kolejne miliony, bo z klubem pożegna się Michał Skóraś (zresztą też absolwent obozów Polish Soccer Skills), notujący fantastyczny sezon (cztery gole i asysta).
Mental też jest ważny
I tu warto podkreślić drogę, jaką przeszedł skrzydłowy, bo akurat jego przypadek wcale nie był oczywisty. Ba, był moment, gdy mało kto w niego w Poznaniu wierzył. Niewiele brakowało, a kilka lat temu zostałby bez żalu skreślony, ale dobre występy na mistrzostwach świata do lat 20 w Polsce, przekonały działaczy Lecha, że jeszcze warto na niego stawiać. Ale nawet w zeszłym roku na początku rundy wiosennej przy Bułgarskiej mieli wątpliwości, czy Skóraś to gracz prezentujący odpowiedni poziom. Maciej Skorża sadzał go na ławce, a kolejni sprowadzani na jego pozycję piłkarze, tylko potwierdzali tezę, że mało kto na urodzonego w Jastrzębiu Zdroju zawodnika liczy.
– Nigdy nie odpuszczał. Często trzeba było go hamować i zganiać z boiska. Zawsze wiele od siebie wymagał i chciał cały czas się rozwijać – charakteryzuje skrzydłowego Krzysztof Kołodziej, który prowadził go w juniorskich zespołach Lecha.
I opłaciło się W tym sezonie jest jednym z kluczowych graczy poznańskiego klubu, a dobre występy w rundzie jesiennej pozwoliły mu wywalczyć miejsce w kadrze na mundial w Katarze. Za kilka miesięcy pewnie już go w Polsce nie będzie.
– I tu dochodzimy do kolejnej ważnej sprawy. Nie wszystko zależy od klubu, czy trenera. Sporo musi dać od siebie piłkarz. Dziś świat jest pełen pokus i to, że utalentowany chłopak nie odnosi sukcesu, nie zawsze jest winą trenera. Czasem po prostu młody piłkarz dokonuje złych wyborów. Naprawdę żyjemy w takich czasach, że coraz częściej aspekt mentalny odgrywa większą rolę niż piłkarski – przekonuje współpracujący z Polish Soccer Skills Pietrzyk.
Zwrot „wychowanie piłkarza” zaczyna nabierać coraz bardziej dosłownego znaczenia. Złotego środka na to nie ma, ale warto młodym zaufać i na nich stawiać. Już Jan Zamoyski mówił: „Takie będą rzeczpospolite, jakie ich młodzieży chowanie” i nie inaczej będzie z ekstraklasą. Jeśli będziemy w stanie wyszkolić dużą liczbę graczy na odpowiednim poziomie, liga automatycznie stanie się lepsza.
Łukasz Grabowski (arskom.pl)
- Piątek, 23 stycznia 2026 r.
- HOKEJ. Trzynaście goli w Oświęcimiu
- EHF EURO 2026. Przegrana z Włochami na zakończenie
- Maryna Gąsienica-Daniel piąta w Kronplatz
- Czwartek, 22 stycznia 2026 r.
- 94. urodziny Ludwika Miętty-Mikołajewicza
- Nie żyje Robert Koral
- Rafał Boguski w Wiślackiej Szkole Futbolu
- RANKING FIFA. Hiszpania liderem, Polska 34
- Polscy ampfutboliści wygrali w Tokio
- Środa, 21 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Sześć polskich zwycięstw (akt.)
- Lwy Terangi lepsze do Lwów Atlasu
- Wspólne stanowisko Wisły i Wieczystej
- EHF EURO 2026. Islandia też za mocna dla biało-czerwonych
- HOKEJ. JKH pokonał Zagłębie, Unia liderem
- VFB STUTTGART - 1.FC UNION BERLIN 1-1 (FOTO)
- SHORT TRACK (ME). Dwa medale bialo-czerwonych
- Wtorek, 20 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 19 stycznia 2026 r.
- ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE (ME). Gruzińskie złoto
- RAJD DAKAR. Al-Attiyah po raz szósty
- SNOWBOARD. Król-Walas na podium PŚ (akt.)
- Brotherm Kraków najlepszy w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- RB LIPSK - BAYERN 1-5 (FOTO)
- AMPFUTBOL. Wysokie zwycięstwo nad Indonezją
- Synerise SA sponsorem tytularnym Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana
- 12 drużyn w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- EHF EURO 2026. Wysoka porażka z Węgrami
- HOKEJ. Stalowe Pierniki zatrzymały Unię
- Zmiany w Sandecji
- LK UEFA. Lech z Kuopio, Jagiellonia z Fiorentiną
- Wembanyama zadebiutuje w Sosnowcu
- AMPFUTBOL. Zwycięstwo nad Hiszpanami
- Niedziela, 18 stycznia 2026 r.
- Mecze TAURON Hokej Ligi online w TVP Sport
- Sobota, 17 stycznia 2026 r.
- Monte Carlo - rajd, który uczy pokory
- Piątek, 16 stycznia 2026 r.
- SIATKÓWKA. ZAKSA - SKRA (FOTO)
- Surinam ma nowego trenera
- Mikaela Shiffrin po raz 107!
- Jota Gonzalez wybrał osiemnastkę na EHF EURO 2026
- Czwartek, 15 stycznia 2026 r.
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
więcej wiadomości >>>



