Od 15 do 31 stycznia odbywać się będą w Polsce XII Mistrzostwa Europy piłkarzy ręcznych. Biało-czerwoni nigdy do tej pory nie zdobyli w tej imprezie medalu, mają nadzieję, że dokonają tego w Krakowie.
- Zależy mi na tym, aby polska drużyna stanęła na podium. Wszyscy czekamy na ten historyczny medal – mówi Andrzej Kraśnicki, prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Stawką rozgrywanych w Krakowie, Katowicach, Wrocławiu i Gdańsku ME są nie tylko medale, ale też awans olimpijski. Wywalczy go mistrz Europy, ewentualnie wicemistrz jeśli mistrzem zostanie Francja, która udział w igrzyskach w Rio ma już zapewniony.
Faworytami mistrzostw są obok Francuzów Hiszpanie (nigdy nie zdobyli złota ME), Duńczycy i także Polacy.
Mówią nasi reprezentanci:
Sławomir Szmal: - Do meczu z Serbami będziemy należycie przygotowani, to trudny, doświadczony przeciwnik. Bardzo liczymy na polskich kibiców, musimy zapanować nad emocjami, nerwami, to powinien być nasz pierwszy krok do zwycięstwa. Na Euro nikogo z nas nie trzeba mobilizować!
Krzysztof Lijewski: - Zawsze zazdrościliśmy innym reprezentacjom, które były gospodarzami wielkich turniejów. Jednocześnie odczuwamy dużą odpowiedzialność. Rzucimy wszystkie siły na mecz z Serbią. Musimy jednak zachować zimne głowy.
Bartosz Jurecki: - "Gramy u siebie" oznacza dla mnie po prostu: nasza publika, nasza hala, nasze boisko, nasze powietrze, nasza ziemia. Będziemy jej bronić i zwyciężać!
Turniej w Polsce będzie pokazywany w telewizji w ponad 175 krajach, akredytowała się rekordowa liczba 1243 dziennikarzy.
ST, zprp.pl