BMW wycofało się z Formuły 1, ale wiele wskazuje na to, że nazwa niemieckiego producenta aut nie zniknie z torów - informuje "Autosport".
BMW poinformowało, że wycofa się z Formuły 1 jeszcze przed zakończeniem minionego sezonu. Team z siedzibą w Hinwil został jednak później odkupiony przez jego założyciela i pierwszego właściciela, Petera Saubera.
Mimo wszystko oficjalna nazwa zespołu to nadal BMW Sauber F1 Team. Dlaczego? Bo szefowie teamu jeszcze nie zgłosili chęci jej zmiany. - Jeszcze nie wiemy, kiedy złożymy pismo w tej sprawie - powiedział rzecznik prasowy zespołu Saubera.
Tymczasem tego typu spraw w F1 nie da się załatwić "od ręki". Na zmianę nazwy zgodę musi wyrazić kilka podmiotów, w tym Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA), szef F1 Bernie Ecclestone, ale także... inne zespoły startujące w mistrzostwach Formuły 1.
Inaczej niż z BMW sprawa wygląda z teamem Brawn GP, który jeszcze w grudniu został oficjalnie "przechrzczony" na Mercedes GP.
Jeśli włodarze byłego teamu Roberta Kubicy nie pospieszą się ze złożeniem stosownego wniosku, do nowego sezonu ich zespół przystąpi pod starą nazwą.
ASInfo