Agnieszka Radwańska nie przystąpiła dziś w New Haven do trzeciego, decydującego seta pojedynku z Francuzką Virginie Razzano w drugiej rundzie turnieju WTA z pulą nagród 600 tysięcy dolarów. Po 80 minutach gry przy stanie 6-3, 4-6 najlepsza polska tenisistka skreczowała z powodu kontuzji prawej dłoni.
- To nic groźnego - uspokaja w telefonicznej rozmowie z www.sportowetempo. pl ojciec i trener 20-letniej krakowianki Robert Piotr Radwański. - Do najbliższego poniedziałku, dnia rozpoczęcia wielkoszlemowego US Open Agnieszka będzie gotowa do gry. Ma problemy ze ścięgnem palca prawej dłoni, czyli to samo, co przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie. Pojawiły się dziś rano przed meczem z Razzano, ale zapewniam, że uraz jest naprawdę drobny i za kilka dni wszystko będzie OK.
Sas