Kary rocznej dyskwalifikacji, które w listopadzie nałożono na Yaninę Wickmayer i Xaviera Malisse'a, w poniedziałek - decyzją belgijskiego sądu - zostały zawieszone. To oznacza, że w lutym tenisowa reprezentacja Belgii przyjedzie do Polski w bardzo silnym składzie.
Wickmayer i Malisse w styczniu zostali zawieszeni na rok, ponieważ trzykrotnie nie stawili się w wyznaczonym terminie na testach antydopingowych. W poniedziałek dyskwalifikacja została "zamrożona".
Wickmayer, aktualnie 16. tenisistka światowego rankingu, będzie chciała jak najszybciej wrócić na kort. Jej prawnicy zapowiedzieli, że 20-letnia Belgijka zamierza się ubiegać o "dziką kartę" do styczniowego Australian Open.
Natomiast po pierwszym noworocznym turnieju wielkoszlemowym Wickmayer być może przyleci z reprezentacją Belgii do Bydgoszczy, gdzie w dniach 6-7 lutego zostanie rozegrany mecz Pucharu Federacji.
To oznacza, że Belgia na mecz z Polkami będzie mogła skorzystać z silnego arsenału. Jakiego konkretnie? Oficjalnej odpowiedzi na to pytanie nie ma, ale jakiś czas temu prezes PZT Jacek Kseń na antenie radia TokSport poinformował, że w lutym do Polski prawie na pewno zawita triumfatorka tegorocznego US Open, Kim Clijsters. Dużo mniej prawdopodobny jest przylot powracającej do tenisa Justine Henin. Jednak Wickmayer może być niemniej groźna.
ASInfo