Agnieszka Radwańska pokonała Białorusinkę Wiktorię Azarenkę w jedynym meczu Turnieju Masters, w którym dane jej było zagrać. Po 4-6 w pierwszym secie, w drugim Polka wygrała 7-5, a w trzecim przy stanie 4-1 dla Radwańskiej Białorusinka się z płaczem poddała. Ból uda nie pozwolił jej dokończyć spotkania.
Turniej w Dausze przerodził się w serial dramatów umęczonych ciężkim sezonem zawodniczek. Z powodu kontuzji z rywalizacji wycofywały się Dinara Safina, Wiera Zwonariowa, teraz Azarenka. We łzach wczorajszy mecz kończyła też Caroline Wozniacki. Radwańska dzięki kłopotom rywalek mogła wyjść w Dausze z roli rezerwowej (wartej 50 tysięcy dolarów) i zmienić się w niemal pełnoprawną uczestniczkę turnieju. Dla Białorusinki porażka to nie tylko strata finansowa, w razie zwycięstwa miała szanse na awans do półfinału, a tak znalazła się w nim Wozniacki, choć dziś przegrała z Jeleną Janković.
Radwańska skończyła tym meczem sezon. Teraz wraca do Krakowa i podda się tu zabiegowi prawej dłoni.
Dziś w grupie "Białej": Jelena Janković (Serbia) - Caroline Wozniacki (Dania) 6-2, 6-2, Agnieszka Radwańska (Polska) - Wiktoria Azarenka (Białoruś) 6-4, 5-7, 4-1 i krecz. Awans do półfinału: Janković, Wozniacki.
W grupie "kasztanowej: Swietłana Kuzniecowa (Rosja) - Jelena Dementiewa (Rosja) 6-3,6-2. Awans: Serena Williams, Venus Williams.