Dziś Agnieszka Radwańska udała się z Krakowa – przez Monachium - do Tokio na na rozpoczynający się w niedzielę, 27 września turniej WTA Premier – Toray Pan Pacific Open, z pulą nagród 2 mln dolarów. Niestety, najlepsza polska tenisistka nadal ma problemy z prawą dłonią. Mimo intensywnych zabiegów i pomocy najlepszych specjalistów 20-letniej zawodniczce nie wyleczyła kontuzji, która odnowiła się jej w New Haven.
W tym tygodniu otrzymała nawet zastrzyk sterydowy, co wiązało się z uruchomieniem specjalnej procedury. Szczegółowy opis dolegliwości Agnieszki i konieczności zastosowania zastrzyku został wysłany przez lekarza do centrali WTA Tour. Dodatkowe informacje w tej sprawie starsza z sióstr Radwańskich musi przekazać jeszcze przedstawicielom WTA przed rozpoczęciem imprezy w Tokio. - Najlepszym sposobem leczenia tego typu urazu jest przerwa w grze i w treningach - powiedział ojciec i trener krakowskiej tenisistki, Robert Piotr Radwański. – Liczymy na to, że pierwszy mecz Agnieszki w Tokio będzie wyznaczony dopiero w poniedziałek. Nie chcieliśmy odwoływać startu w Japonii, ale nie można wykluczyć, że zrezygnujemy z kolejnych turniejów. Chyba, że nastąpi widoczna poprawa stanu kontuzjowanej dłoni.
Robert Piotr Radwański w ostatnich dniach też miał kłopoty zdrowotne, ale dziś razem z Agnieszką wyruszył w kilkunastogodzinną podróż do Tokio.
Sas