Michał Przysiężny zakończył na pierwszej rundzie występ w tenisowym US Open. Przegrał z Hiszpanem Albertem Montañésem w pięciu setach, ostatniego do zera!
Polak zaczął fantastycznie i wydawało się, że gładko pokona rywala. Wygrywał po dwóch setach 2-0, kontrolował wydarzenia na korcie i nikt nie sądził, że dojdzie do dramatu. W czwartej partii Przysiężny prowadził przy swoim serwisie 6-5 i 40:15! Miał więc trzy piłki meczowe i tego nie wykorzystał trafiając w siatkę. Przegrał nie tylko tego seta, ale i w tie-breaku następnego. W decydującym - mocno zmęczony - nie podjął walki ulegając 0-6. Gracz z Wrocławia zaserwował 20 asów, ale równocześnie popełnił 18 podwójnych błędów.
I runda gry pojedynczej mężczyzn:
Albert Montañés (Hiszpania, 21) - Michał Przysiężny (Polska) 5-7, 1-6, 7-5, 7-6(5), 6-0
(gst)