Polscy tenisiści prowadzą z Brytyjczykami 2-1 po drugim dniu barażowego meczu o Grupę I Strefy Euroafrykańskiej Pucharu Davisa, rozgrywanego na twardych kortach w Liverpoolu. Dziś w deblu Mariusz Fyrstenberg i Matkowski pokonali w deblu Andy’ego Murraya i Rossa Hutchinsa 7-5, 3-6, 6-3, 6-2.
Trzeci w rankingu ATP Andy Murray wystąpił w grze podwójnej mimo problemów z lewym nadgarstkiem. Gospodarze zdawali sobie sprawę, że wynik sobotniego spotkania deblowego może mieć decydujący wpływ na końcowy rezultat barażu. Ale nawet atmosfera w hali Echo Arena nie pomogła Murray’owi i Hutchinsowi w odniesieniu zwycięstwa nad jednym z czołowym duetów świata.
- Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. Wszyscy na trybunach mieli zabaweczki hałasujące tak, że czasem nie słyszałem Marcina - mówił Fyrstenberg. - Andy Murray jest moim zdaniem najlepiej returnującym zawodnikiem świata, jednak jeśli idzie o serwis i wolej to grał dziś przeciętnie. My zaś kilka razy zdołaliśmy wyjść z opresji, czyli od 0:40 przy naszych gemach serwisowych.
W niedzielę ostatnie dwa single. Andy Murray ma się zmierzyć z Jerzym Janowiczem, a Dan Evans z Michałem Przysiężnym.
Sas