Takich sensacyjnych rozstrzygnięć na trawie w Wimbledonie chyba nikt się nie spodziewał. Znakomite i utytułowane tenisistki - Venus Williams i Kim Clisters - pożegnały się z turniejem wielkoszlemowym stosunkowo szybko i zabraknie ich w półfinałach.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje urodzona w Płowdiw 23-letnia Cwetana Pironkowa, która wyjątkowo łatwo poradziła sobie z Venus Williams. Co ciekawe, 82. w światowym rankingu Bułgarka nie wygrała jeszcze żadnego turnieju z cyklu WTA, a w 2006 roku w Australian Open w pierwszej rundzie pokonała... Venus Williams 2-6, 6-0, 9-7. Pod koniec maja br. Pironkowa okazała się lepsza w drugiej rundzie turnieju WTA w Warszawie od Jeleny Dementiewej.
Pogromczyni Agnieszki Radwańskiej, Chinka Na Li, też zakończyła występy w Londynie. W ćwierćfinale uległa drugiej z sióstr Willims - Serenie 5-7, 3-6.
Ćwierćfinały gry pojedynczej pań:
Serena Williams (USA, 1) - Na Li (Chiny, 9) 7-5, 6-3
Cwetana Pironkowa (Bułgaria) - Venus Williams (USA, 2) 6-2, 6-3
Wiera Zwonariewa (Rosja, 21) - Kim Clijsters (Belgia, 8) 3-6, 6-4, 6-2
Petra Kvitova (Czechy) - Kaia Kanepi (Estonia) 4-6, 7-6 (10-8), 8-6
Pary czwartkowych półfinałów:
Serena Williams - Petra Kvitova
Wiera Zwonariewa - Cwetana Pironkowa
(AG)