Legendarna tenisistka, Martina Navratilova, jest chora na raka piersi. - Myślałam, że mam kontrolę nad swoim życiem i swoim ciałem, a nagle wszystko wymknęło mi się z rąk - mówi o tym jak zareagowała na diagnozę.
53-letnia tenisistka wyjawiła, jak czuła się, gdy usłyszała szokującą diagnozę. - Płakałam. To było jak potężny kopniak.
Prognozy lekarzy, co do wyzdrowienia, są jednak optymistyczne. Choroba została wykryta we wczesnym stadium i rokowania są bardzo dobre. - Przez cztery lata nie robiłam mammografii i to mogło się skończyć tragicznie. Starałam się prowadzić zdrowy tryb życia i zdrowo się odżywiać, a mimo to przydarzyło się to również mnie. Gdybym czekała jeszcze rok, miałabym gigantyczne problemy - wyznaje tenisistka.
Navratilova ma na swoim koncie 18 zwycięstw w Wielkim Szlemie.
ASInfo