Obeszło się bez sensacji, zgodnie z przewidywaniami wygrywały drużyny z górnej półki.
UKS San Lesko - Karpaty Krosno 0-3 (15-25, 27-29, 20-25)
SAN: Dudek, Ogarek, Głuszko, Mokrzyński, P. Podchorodecki, Bańczak, Bończak (libero) oraz BN. Podchorodecki.
KARPATY: Żywiec, Orzechowicz, Jurasz, Such, Bienia, Chmura, Raś (libero) oraz Frankiewicz, Pelczar, Janas.
W secie drugim gospodarze prowadzili 20-16. Kiedy goście usczelnili blok wszystko powróciło do normy.
Sokół Strzyżów - Błękitni Ropczyce 3-0 (25-23, 25-18, 25-18)
Sędziowali: Bartosz Serwatko i Jakub Barć obaj z Sanoka. Widzów 30.
SOKÓŁ: Kaniewski, Lorkiewicz, Babula, Litak, Krysiak, Marczak, Kisielewicz (libero) oraz Midura, Rędziniak.
BŁĘKITNI: Sroka, Kotula, Goryl, Niezgoda, Gąsior, Wiśniowski, Maizga(libero) oraz Pieprzak, Nowak.
Trener Sokoła Wojciech Górnicki to żywa legenda strzyżowskiej siatkówki. Wychował całą plejadę siatkarskich talentów. Dobrze aby o tym pamiętali włodarze miasta, zakochani w sporcie przy okazji zbliżających się wyborów. Był to zacięty pojedynek, w którym gospodarze pokazali stalowe nerwy.W secie pierwszym Babula zakończył emocje skutecznym atakiem z drugiej linii. Potem strzyżowianie kontrolowali już grę, chociaż goście do końca walczyli ambitnie.
Mansard Sanok - AKS Resovia I 1-3 (14-25, 23-25, 25-18, 19-25)
Sędziowali: Mateusz Górnicki i Mariusz Gadzina obaj ze Strzyżowa. Widzów 30.
MANSARD: Krochmal, Jaklik, Rogóż, Błaszczak, Dżugan, Paszkiewicz, Izdebski(libero) oraz Zmarz.
RESOVIA I: Talarkowski, Bryliński, Filip. Skarbowski, Kazała, Płonka, wiśniowski (libero) oraz Karlik, Świst.
W ostatniej partii gospodarze prowadzili nawet 17-7. Kiedy rzeszowianie wzmocnili zagrywkę i poprawili blok nie było już na nich mocnych.