Rywalizacja o złoto mistrzostw Polski siatkarek wkracza w decydującą fazę. W Sopocie Atom Trefl wygrał 3:0 z Muszynianką i prowadzi w finale 2-1. We wtorek czwarta potyczka, ale czy będzie ostatnią?
Atom Trefl Sopot - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna 3:0 (25:22, 25:22, 26:24)
SOPOT: Kożuch, Glass, Sieczka, Dziękiewicz, Hodge, Ssuschke-Voigt, Maj (libero) oraz Saad.
MUSZYNA: Werblińska, Bednarek-Kasza, Stam-Pilon, Rourke, Radecka, Wensink, Zenik (libero) oraz Kaczor, Djurisić, Rabka.
MVP: Megan Hodge
Pierwszy set był bardzo dziwny. Od stanu 7-5 dla gospodyń podopieczne Bogdana Serwińskiego wyszły na prowadzenie 8-7, a później powiększały przewagę: 14:9, 16:13, 19:16. Wydawało się, że set jest rozstrzygnięty, a tymczasem sopocianki zmieniły styl ataków i zaczęły mijać blok rywalek. Na dodatek zwiększyły siłę serwisu i w końcówce zanotowały dwa asy.
W drugiej partii trwała zacięta i wyrównana walka do stanu 20-20. W końcówce znów lepiej wytrzymały psychicznie miejscowe zawodniczki i wygrały 25:22. W Muszyniance sporo błędów popełniała Kaczor i jakoś nie pasowała do szóstki, a Werblińska zawodziła zarówno w serwisie jak i ataku.
Trzeci set to ciąg dalszy koszmaru przyjezdnych. Prowadziły 6:0, 15:10, 18:15, a mimo to nie wygrały! Fatalnie grała nadal Kaczor (tylko jedno udane zagranie), szkolne błędy popełniały Stam i Werblińska, a więc zawodniczki, które miały decydować o obliczu zespołu.
(gst)