- Pewne procesy ruszyły i nie da się ich zahamować. Wychodzimy ze zjazdu mocniejsi, w zaledwie cztery tygodnie znalazło się pół setki delegatów niezadowolonych z rządów prezesa Grzegorza Lato - mówił w wieczornym magazynie Cafe Futbol na antenie Polsatu szef podkarpackiej piłki Kazimierz Greń.
Główny architekt wyborczego sukcesu Laty, a dziś jego zaciekły wróg i nieformalny przywódca rokoszan przyznał również, że delegaci Podkarpackiego ZPN złożyli wnioski o usunięcie Laty z fotela prezesa i zmniejszenie jego miesięcznej pensji z 50 do 10 tysięcy zł.
Na zjeździe nie doszło do obalenia istniejącego porządku, opozycja poległa już na starcie, gdy jej kandydat przepadł w głosowaniu na przewodniczącego zjazdu. - Byłoby inaczej, gdyby głosowanie odbyło się w sposób nowoczesny, za pomocą maszynek - stwierdził Greń.