W spotkaniu sparingowym rozegranym w Katowicach I-ligowa Termalica Bruk-Bet Nieciecza uległa Ruchowi Chorzów 0-3 (0-1).
Bramki dla chorzowian zdobyli: Arkadiusz Piech 23, 49 i Marek Zieńczuk 77.
Termalica Bruk-Bet: Nowak – Skołorzyński, Pleva, M.Kowalski, Ł.Kowalski – Pawlusiński, Baran, Piątek, Szałęga – Trafarski, Szczoczarz. Po przerwie zagrali:
Budka – Kubowicz, Czerwiński, Cios, Jarecki – Ceglarz, Lipecki, Metz, Martuś – Rybski, Drozdowicz.
Ruch: Pesković - Djokić, Grodzicki, Stawarczyk, Josl - Smektała, Lisowski, Straka, Janoszka - Jankowski, Piech. Po przerwie zagrali: Perdijić - Lewczuk, Lewiński, Szyndrowski, Kołodziejski - Grzyb, Lisowski (60 Staszowski), Starzyński, Zieńczuk - Abbott, Piech (64 Włodyka).
Po spotkaniu z Ruchem Chorzów, trener Dusan Radolsky, przyznawał, że jego podopiecznym przyszło zmierzyć się z wymagającym rywalem.
– Cieszę się, że znowu mogliśmy zagrać z bardzo mocnym przeciwnikiem - mówi trener Termaliki Dusan Radolsky. - Pokazał się z dobrej strony i poważnie podszedł do konfrontacji z nami. Przegraliśmy wprawdzie, ale mieliśmy również kilka okazji. W pierwszej połowie dwóch nie wykorzystał Piotr Trafarski. W drugiej przy większym szczęściu do siatki mogli trafić Andrzej Rybski czy Szymon Martuś. Straciliśmy trzy gole, przy których nasza obrona popełniła błędy. Inna sprawa, że jesteśmy na innym etapie przygotowań niż Ruch – przyznaje Radolsky.
Dla trenera pojedynek z Ruchem był okazją do wypróbowania różnych ustawień. – W pierwszej połowie na lewej obronie wystąpił Łukasz Kowalski, a w środku zagrał Mateusz Kowalski. W środku pola zagrał m.in. Karol Piątek. Sparingi właśnie służą stosowaniu takich rozwiązań – twierdzi Słowak.
Kolejny sparing wicelider pierwszej ligi ma zaplanowany w sobotę. O godz.11.30 na boisku z sztuczną trawą w Dębicy zmierzy się z BKS-em Bochnia.
termalica.brukbet.com