Piłkarze Termaliki Bruk-Bet Nieciecza kontynuują dobrą passę. Dziś skromnie, 1-0, pokonali Ruch Radzionków. Od czasu porażki w premierze wiosny z Wartą niecieczanie wygrali 2 mecze i 3 zremisowali.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Ruch Radzionków 1-0 (0-0)
1-0 Cichos 71
Sędziował Jacek Małyszek (Lublin). Żółte kartki: Lipecki - Mróz. Widzów 1200.
NIECIECZA: Budka, Kubowicz, Cios, Baran, Mysona, Pawlusiński (81 Mąka), Lipecki, Rybski, Piątek (50 Szałęga), Szczoczarz (67 Cichos), Trafarski.
RUCH: Skorupski, Mróz, Beliancin, Kaciczak, Szymura, Balat, Cieluch, Paweł Giel, Mateusz Mak (78 Jarka), Świątek (72 Piotr Giel), Przybecki (65 Michał Mak).
Już w 1. minucie gospodarze mieli szansę na objęcie prowadzenia. Trafarski przejął piłkę, zagrał do Pawlusińskiego, ten strzelił mocno, ale minimalnie niecelnie. Później uderzał z dystansu Lipecki, ale też obok bramki. Goście pierwszy raz pokazali się w 26. minucie gdy Przybecki z wolnego z ok. 30 m huknął nad poprzeczką.
Niecieczanie byli aktywniejsi, starali się grać pressingiem, ale niewiele konkretnego z tego wynikało. Niezłą okazję mieli w 38. minucie, gdy Szczoczarz zagrał piętą do Piątka, ten podał do Trafarskiego, który uderzył w boczną siatkę. Rywale zrewanżowali się bardzo groźnym strzałem Cielucha z wolnego, obronionym w dobrym stylu przez Budkę.
Po przerwie przez pierwszy kwadrans niewiele się działo. Godny odnotowania był dopiero silny strzał Pawła Giela z dystansu, z którym golkiper gospodarzy nie miał kłopotu.
W 71. minucie zespół z Niecieczy zdobył zwycięskiego - jak się okazało - gola. Z kornera centrował Pawlusiński, Cios zgrał piłkę do Cichosa, który z bliska skierował ją do bramki. Gospodarze starali się pójść za ciosem, dwukrotnie (raz z wolnego) z dystansu próbował Szałęga, w obu przypadkach niecelnie.
st