Maciej Skorża został trenerem Legii Warszawa. Szkoleniowiec, który wiosną rozstał się z Wisłą Kraków, dziś został przedstawiony w nowej roli. Odebrał symboliczną koszulkę Legii. Związał się z klubem na trzy lata. - To spełnienie młodzieńczych marzeń - mówi nowy szkoleniowiec Legii Warszawa.
- Widzę analogię do momentu, w którym podejmowałem pracę w Wiśle Kraków. Też zrobiłem to w trudnym momencie, po sezonie bez żadnych sukcesów. Wiem też, że wielu ludzi kojarzyć będzie mnie z Wisłą. Pozostanie mi sentyment do tego klubu i nie wstydzę się, że tam pracowałem. Ale teraz przychodzę do Legii. Jestem profesjonalnym trenerem i to teraz moje miejsce pracy. Propozycję dostałem bardzo szybko po tym jak Wisła mnie zwolniła. Przez ostatni okres oglądałem zawodników, jakich będę miał do dyspozycji w nowym sezonie. Nie wszystkich udało mi się obejrzeć na żywo. Do końca okresu transferowego powinno do nas przyjść jeszcze czterech-pięciu piłkarzy, którzy odpowiadaliby mojej wizji gry - ofensywnej, pressingiem, mających zdolności do ataku pozycyjnego. Jeżeli jednak będę miał wątpliwości co do przydatności jakiegoś piłkarza to nie zamierzam się upierać. Najważniejszy jest interes zespołu i klubu - mówił Skorża na konferencji prasowej.
Przyjście nowego trenera to również zmiany w sztabie szkoleniowym, chociaż niewielkie. Odchodzi tylko trener przygotowania fizycznego Ryszard Szul, któremu skończyła się umowa. Jego miejsce zajmie Włoch Georgio Terziotti, z którym Skorża współpracował już w Grodzisku, a także w Krakowie. Jak zwykle jego asystentem będzie też Rafał Janas. W Legii w tej samej roli pozostanie również Jacek Magiera. - Oczywiście też trener bramkarzy Krzysztof Dowhań, lekarze i masażyści oraz kierownik zespołu, ale również osoba, od której powinienem był zacząć. Bardzo się cieszę, że pan Lucjan Brychczy zgodził się przyjąć propozycję współpracy. I dziękuję też byłemu trenerowi Legii Jankowi Urbanowi za miłe słowa. Był dla mnie bardzo ciężkim przeciwnikiem. Jestem pod wrażeniem jego pracy - mówił nowy szkoleniowiec warszawian.
Maciej Skorża urodził się co prawda w Radomiu, ale niemal od początku futbolowej przygody był związany z Warszawą. Po skończeniu stołecznej AWF pracował z grupami młodzieżowymi w Legii. Kontakt z dorosłą piłką zawdzięcza Pawłowi Janasowi, dla którego jako 22-letni młodzieniec analizował grę rywali w rozgrywkach Ligi Mistrzów i pod pieczą którego 10 lat później był już samodzielnym trenerem w Amice Wronki.
W międzyczasie Skorża asystował Janasowi w reprezentacji Polski. Po mistrzostwach świata w 2006 roku rozpoczął pracę całkowicie na własny rachunek. Najpierw w Groclinie Grodzisk Wielkopolski, z którym zdobył Puchar Polski i dwukrotnie Puchar Ekstraklasy. Sukcesy w Wielkopolsce dały mu pracę z Wisłą Kraków, z którą dwa lata z rzędu zdobywał mistrzostwo Polski. Był też kandydatem na selekcjonera po Leo Beenhakkerze, choć nie chciał stawać w szranki. Mając zaledwie 38 lat osiągnął bardzo wysoką pozycję w hierarchii trenerskiej, chociaż praktycznie nie zaistniał jako zawodnik.
W ubiegłym sezonie dotrwał w Krakowie do trzeciej kolejki rundy wiosennej. Wisła w tych trzech spotkaniach raz zremisowała, ponosząc dwie porażki i nie zdobyła gola. Wtedy Skorża został zwolniony, choć kierowana przez niego drużyna pozostawała na pierwszym miejscu w tabeli ekstraklasy. W tym samym czasie Legia zwolniła Jana Urbana. Skorża natychmiast dostał propozycję pracy w Warszawie, ale ze względów proceduralnych, a także obyczajowych (nie mógł od razu poprowadzić najgroźniejszego rywala) zgodził się objąć warszawian dopiero po zakończeniu sezonu. I Legia na okres przejściowy zatrudniła Stefana Białasa. Od dwóch miesięcy Skorża jeździł obserwując graczy, których od nowego sezonu chciał mieć w swoim zespole. Pozostawał w ukryciu, ale od dawna jego nominacja była publiczną tajemnicą. Od wtorku 1 czerwca został oficjalnie nowym szkoleniowcem Legii Warszawa.
- Podoba mi się wizja klubu i cele. Nie mogę doczekać się dnia, kiedy będę miał drużynę w szatni. Liczę bardzo na wspaniały doping kibiców. Wiem, że ostatnio atmosfera nie była najlepsza, ale fani powinni stać się naszym wielkim wsparciem na nowym stadionie. Celem takiego klubu jak Legia musi być regularna gra w fazach grupowych europejskich pucharów. Liczę, że uda mi się zbudować zespół z duszą, który będzie głodny sukcesu i będzie wychodził na boisko tylko z zamiarem zwycięstwa - dodał Skorża po podpisaniu kontraktu w obecności prezesa Legii Pawła Kosmali i wiceprezesa Leszka Miklasa.
- Postawiliśmy na najlepszego naszym zdaniem trenera w kraju. Analizowaliśmy wszystkie możliwe za i przeciw, mieliśmy wielu kandydatów z Polski i zagranicy. Ten trener spełnia nasze oczekiwania. Chcieliśmy szkoleniowca utytułowanego, który radzi sobie z presją. Jesteśmy przekonani, że z czym jak z czym, ale z presją Maciej Skorża radzi sobie znakomicie. Potrafi wydobyć z zespołu wszystko co najlepsze - tak Miklas, także dyrektor generalny stołecznego klubu, tłumaczył kulisy wyboru.
Aktualizacja 21:12
ASInfo