Obrońca Legii Warszawa, Dickson Choto nie zagra już do końca sezonu (zabraknie go zatem w sobotnim spotkaniu z Wisłą). W obronie stołecznej drużyny zastąpi go Pance Kumbev
Stopera z Zimbabwe od lat prześladują kontuzje. W sobotnim spotkaniu z Ruchem w Chorzowie naderwał mięsień czworogłowy. - Choto nie wróci na boisko do końca rozgrywek - poinformował trener Stefan Białas.
Choto w Legii jest już od roku 2003, a więc prawie siedem lat. Jeszcze nie było sezonu, w którym nie pauzowałby choć przez kilkanaście spotkań. 29-letni obrońca zagrał w barwach warszawskiego klubu 119 razy, strzelił trzy gole. Ma kontrakt do końca 2012 roku. Wbrew pozorom jego nieobecność nie miała jednak wpływu na grę defensywy Legii. Biorąc pod uwagę wszystkie mecze tego sezonu (Ekstraklasę, Puchar Polski oraz eliminacje Ligi Europejskiej) Choto wystąpił 21 razy. W tych meczach warszawska drużyna straciła 13 goli, co daje średnią 0,62 na spotkanie. Natomiast, gdy rosłego stopera zabrakło w 12 meczach to Jan Mucha kapitulował siedmiokrotnie, co z kolei daje wynik 0,59. Czyli niższy.
Legia w tabeli Ekstraklasy jest czwarta. Jeżeli nie wyprzedzi Ruchu zabraknie dla niej miejsca w europejskich pucharach. Czekają ją jeszcze mecze u siebie z Wisłą Kraków i PGE GKS Bełchatów oraz derbowy z Polonią.
ASInfo