Dziś o godz. 18.30 w Innsbrucku polscy piłkarze ręczni rozegrają swój czwarty mecz w mistrzostwach Europy. Rywalami brązowych medalistów MŚ będą brązowi medaliści olimpijscy - Hiszpanie.
Będzie to pierwsze spotkanie biało-czerwonych w rundzie głównej. W eliminacjach oba zespoły zajęły pierwsze miejsca w swoich grupach, oba przystępują do tej fazy rozgrywek z trzema punktami - Polacy z zaliczonym zwycięstwem nad Niemcami i remisem ze Słowenią, Hiszpanie z wygraną z Czechami i remisem z Francją. Przeciwnik zatem z najwyższej półki, z którym podczas wielkich imprez nigdy nie udało się nam wygrać w ostatnim 10-leciu. Najbliżej sukcesu byliśmy na olimpiadzie w Pekinie, gdzie ulegliśmy tylko 29-30.
Tym razem plan podopiecznych trenera Bogdana Wenty zakłada walkę o zwycięstwo. Jego zdaniem rywale są groźni, ale można z nimi wygrać.
- Sądząc po przebiegu meczu Francja - Hiszpania, z nimi też jest szansa na wygraną. W ostatnich latach pokazaliśmy, że nigdy się nie poddajemy - powiedział Wenta. Nasz trener grał jako zawodnik długo w Hiszpanii, zna język rywali bardzo dobrze, ale nie o komunikację w tym meczu chodzi...
Wenta wie, że to jednak Hiszpanie są faworytem:
- Każdy widział do czego jest zdolna Hiszpania w tym turnieju...
Kapitan reprezentacji, najlepszy, według statystyk, bramkarz turnieju - Sławomir Szmal:
- W drugiej rundzie będzie ciekawie. Wiedzieliśmy, że obojętnie, z którego miejsca w grupie wyjdziemy, to trafimy na trzy mocne drużyny. Niespodzianką jest, że awansowali Czesi, a nie Węgrzy.
Prawoskrzydłowy reprezentacji Mariusz Jurasik twierdzi, że właściwie turniej zaczyna się od początku, a wszystkie drużyny mają równe szanse.
- Jesteśmy mistrzami horrorów - powiedział po ostatnim meczu ze Słowenią Artur Siódmiak. Fakt, że z grupy śmierci w eliminacjach trafiamy znowu do grupy śmierci w rundzie zasadniczej i że "szykuje się rzeźnia", nasz obrotowy skomentował ze śmiechem: - Fajnie. To lubię.
Turniej o mistrzostwo Europy jest szalenie wyczerpujący fizycznie dla wszystkich drużyn. W naszej mamy aktualnie dwóch zawodników, którzy borykają się z kłopotami zdrowotnymi. Marcin Lijewski wciąż dochodzi do siebie po operacji migdałków i wchodzi na boisko w ograniczonym wymiarze czasowym. Michał Jurecki z kolei doznał urazu nosa i kolana, nie wiadomo czy zagra dziś z Hiszpanią.
W zespole hiszpańskim, prowadzonym przez Valero Riverę (b. trener Barcelony), gwiazdami są tacy zawodnicy jak Iker Romero (ponad 600 goli w reprezentacji!), Alberto Entrerrios, Julen Aguinagalde (kołowy, wokół którego kręci się gra w ataku) czy bramkarz Jose Javier Hombrados.
Hiszpanie to trzykrotni brązowi medaliści olimpijscy (1996, 2000, 2008), mistrzowie świata z 2005 roku, wicemistrzowie Europy z 2006. Czasami przydarzały im się jednak i wpadki takie jak 13. lokata na MŚ przed rokiem czy 9. na poprzednich ME.
Sukcesy biało-czerwonych nie są tak okazałe jak Hiszpanów: srebro i brąz MŚ (2007, 2009), piąte miejsce na olimpiadzie (2008), siódme na ME.
rst/www.zprp.pl