Polscy piłkarze ręczni odpoczywali dziś od meczowych emocji, ale nie od piłki ręcznej. Trenowali w Goeteborgu dłużej niż zakładali, wcześniej robili rachunek sumienia, oglądając nagranie występu przeciwko Argentynie
Nastroje po wczorajszym, niezbyt udanym, ale jednak zwycięskim meczu nieco się poprawiły. – Najważniejsze, że mamy kolejne dwa punkty. Nie ma sensu rozpamiętywać dnia wczorajszego, liczy się tylko to co przed nami. Teraz musimy wyeliminować błędy i zagrać zdecydowanie lepiej przeciw Chile – mówi Marcin Lijewski.
Polacy mieli dziś dłuższe zajęcia wykorzystując czas przewidziany dla Szwedów, którzy zrezygnowali z treningu. Na początku ćwiczenia rozciągające prowadził fizjoterapeuta Krzysztof Rudumina. Później zawodnicy oddali się swojej ulubionej grze - piłce ... nożnej. Na zakończenie zajęć rzuty karne ćwiczyli Bartłomiej Tomczak i Grzegorz Tkaczyk.
Kadrowicze mieli też w planach krótki spacer, ale ostatecznie się na niego nie wybrali, bo przeszkodził w tym deszcz i silny wiatr.
W poniedziałek o godz. 18:15 Polaków czeka trzeci mecz turnieju. Rywalem będzie brązowy medalista Ameryki Płd. zespół Chile.
ST/zprp.pl