Polska przegrała z Rosją 26-35 (15-15) w rozegranym w Chorzowie meczu eliminacyjnym mistrzostw Europy piłkarek ręcznych.
Rosjanki to aktualne mistrzynie świata (w grudniu zeszłego roku sięgnęły po ten tytuł po raz trzeci z rzędu), brązowe medalistki ostatnich mistrzostw Europy oraz srebrne Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Tak więc już przed meczem wiadomo było, że przed biało-czerwonymi niezwykle trudne zadanie. Po koncertowej w wykonaniu Polek I połowie, w drugiej części gry nasze reprezentantki wyraźnie opadły z sił, co bezwzględnie wykorzystały rywalki. Końcowy wynik, mimo iż niekorzystny, nie przeszkodził licznie zgromadzonym kibicom w gorącym podziękowaniu zawodniczkom za świetną grę z tak utytułowanym rywalem i ambitną walkę do ostatniego gwizdka.
Spotkanie rozpoczęły reprezentantki Polski i po chwili po przepięknej zespołowej akcji gola zdobyła Klaudia Pielesz. W 2. minucie ta sama zawodniczka podwyższyła na 2-0. Atak Rosjanek powstrzymała świetną interwencją Justyna Jurkowska, a w następnej akcji po faulu na Ludmile Postnowej, Elena Dmitriewa strzeliła z rzutu karnego w słupek polskiej bramki. W 5. minucie po kontrze i skutecznym rzucie Kingi Polenz było 3-1. Na 4-1 podwyższyła z prawego skrzydła Natalia Szyszkiewicz, a Rosjanki ponownie powstrzymała Jurkowska. W 8. minucie było 5-1 po rzucie Pielesz, zawodniczki sbornej nie potrafiły przebić się przez polską obronę, popełniały błędy w ataku. Bezlitośnie wykorzystały to Polki i po golach Polenz oraz Karoliny Semeniuk w 10. minucie było 7-1 dla biało-czerwonych. Rosjanki w końcu przełamały się po rzucie karnym, wykorzystanym przez Annę Koczetową, ale świetnie z prawego skrzydła odpowiedziała Kinga Byzdra. Po drugiej stronie boiska kolejny rzut mistrzyń świata świetnie obroniła Jurkowska. Po chwili po raz czwarty skutecznością popisała się Pielesz i w 12. minucie było 9-2 dla Polek!
Trener Rosjanek Jewgienij Trefiłow, niezadowolony z gry swoich podopiecznych, poprosił o czas w 16. minucie spotkania. Rywalki zaczęły grać uważniej w obronie, nasza przewaga zmalała w 23. minucie do 11-9. Selekcjoner Krzysztof Przybylski poprosił w tym momencie o czas. Po krótkiej przerwie znakomitym rzutem ze środka rozegrania Innę Suslinę pokonała Małgorzata Kucińska, niestety kolejnego karnego wykorzystała Koczetowa, ale po chwili swą pierwszą bramkę strzeliła Joanna Waga i w 25. minucie było 13-10. Do remisu w 29. minucie doprowadziła Koczetowa. Po chwili na ławkę kar odesłana została Postnowa, co wykorzystała Klaudia Pielesz (15-14). Na 10 sekund przed końcem pierwszej części gry ponownie trafiła Koczetowa i oba zespoły zeszły do szatni przy remisie 15-15.
Wynik w drugiej połowie spotkania otworzyła Koczetowa, dając Rosji pierwsze prowadzenie w tym meczu (16-15). Ta sama zawodniczka po raz kolejny z rzutu karnego podwyższyła na 17-15 dla sbornej. W sumie zdobyła aż 15 goli w tym meczu!!! Do stanu 18-20 Polki dotrzymywały kroku rywalkom, później Rosjanki uzyskały bezpieczną przewagę, wygrywając ostatecznie 9 bramkami.
W najbliższą niedzielę, w podmoskiewskim Czechowie, obie drużyny spotkają się ponownie.
Polska - Rosja 26-35 (15-15)
POLSKA: Jurkowska, Maliczkiewicz - Gleń, Perek, Stachowska 2, Polenz 7, Szyszkiewicz 2, Byzdra 1, Waga 2, Kucińska 3, Semeniuk 2, Lisewska 1, Kulwińska, Pielesz 6.
ROSJA: Suslina, Kalinina - Koczetowa 15, Postnowa 2, Dmitriewa 2, Lewina 3, Jarcewa 4, Makiejewa, Wietkowa 2, W. Żilinskaite 1, Korolewa 1, Chmyrowa 3, Czernoiwanienko 2, J. Żilinskaite.
W innym meczu: Czarnogóra - Słowacja 39-24 (18-12)
| 1. |
Czarnogóra |
3 |
5 |
98-73 |
| 2. |
Rosja |
3 |
5 |
96-80 |
| 3. |
Słowacja |
3 |
2 |
82-100 |
| 4. |
Polska |
3 |
0 |
75-98 |
www.zprp.pl/JKM/st