W Krzeszowicach niespodzianka. Świt, który wygrał w pierwszej kolejce wyjazdowy mecz z Niwą Nowa Wieś, tylko zremisował ze skazaną na pożarcie Przeciszovią. A trzeba dodac, że zespół z Przeciszowa przegrał przed tygodniem z Karpatami Siepraw aż 2-6.
Świt Krzeszowice – Przeciszovia 1-1 (0-0)
0-1 Bartula 51 (karny)
1-1 Krzyściak 76
Sędziował Michał Gębala (Chrzanów). Żółte kartki: Ficek, Wróbel – Michałek, M. Płonka. Widzów 150.
ŚWIT: Wróbel – Mucha, Krzyściak, Strzeboński, Żywczak – Ficek (78 Kuflik), Para (65 Socha), Sarota, Kanclerz – Funek (56 Jedynak) – Krzysiak.
PRZECISZOVIA: Oczkowski – Domżał, Trawkowski, Skrobacz, Sendera – Wierzbic (65 Kozioł), Przybyła (80 M. Płonka), Romanek, Bartula (72 Sternal), Ortman – Michałek (58 Matla).
Gospodarze nie mieli w sobotę najlepiej ustawionych celowników (m.in. Grzegorz Krzysiak przymierzył w słupek). Przeciszovia prowadziła po karnym (Ryszard Krzyściak faulował Kamila Michałka), po czym wszystkie siły skupiła na obronie własnej bramki. Do wyrównania doprowadził Krzyściak, który główką pokonał Mariusza Oczkowskiego po dośrodkowaniu z rogu.
(st)

W Krzeszowicach niespodzianka. Świt (białe koszulki) zremisował z Przciszovią. Fot. ST

.
Materiały filmowe z meczu autorstwa Filipa Korozy